Świątynie zagubione w kambodżańskiej dżungli

LIDAR, GPS i maczety pozwoliły odnaleźć pozostałości zaginionego średniowiecznego miasta, które mogło dać początek najwspanialszemu okresowi w dziejach Khmerów.

Angkor Wat. Fot. Bjørn Christian Tørrissen, Creative Commons

Od dwóch dekad archeolodzy próbują lepiej poznać ogromną metropolię, która rozciągała się niegdyś w Kambodży wokół słynnej świątyni Angkor Wat. Dzięki możliwościom archeologii lotniczej zdołali ustalić, że miasto Angkor było jedną z najbardziej rozległych metropolii epoki preindustrialnej. Zajmowało około tysiąca kilometrów kwadratowych, a żyło w nim być może nawet milion ludzi.

Angkore bardziej jednak przypominał wieś niż miasto. Ludzie żyli w zwykłych chatach, a wszędzie rozciągały się pola ryżowe. Komunikację zapewniała zaś rozbudowana sieć kanałów. Jedynymi imponującymi budowlami były świątynie, które archeolodzy liczą już w setkach.

Najnowsze odkrycie w rejonie Angkoru opisał dwa dni temu australijski dziennik „The Age”.

Wszystko zaczęło się od badań lotniczych prowadzonych za pomocą latającego na wysokości 800 m śmigłowca z zamontowanym LIDAR-em. Jest to laser pozwalający niezwykle precyzyjnie odczytać rzeźbę terenu, nawet jeśli rośnie na nim gęsty las. LIDAR pozwala wyłapać niezwykle subtelne zmiany w ukształtowaniu gruntu, które mogą być śladem dawnych budowli, a z powierzchni ziemi są już bardzo trudne do rozpoznania. W ten sposób zespół naukowców, którym kieruje archeolog Damian Evans z University of Sydney, przebadał wybrane obszary Angkoru i okolic o łącznej powierzchni 370 km kw.

Gdy naukowcy wgrali do komputera dane uzyskane przez LIDAR i stworzyli z nich mapę ich oczom ukazały się wyraźne pozostałości całkowicie nieznanego dotąd miasta, które stało niegdyś na górze Phnom Kulen, 40 km na północny-wschód od świątyni Angkor Wat. LIDAR pokazał pozostałości świątyń, liczne kopce, których przeznaczenie na razie nie jest jasne, a także ślady dawnych dróg i kanałów.

Kilka tygodni później grupa badaczy wybrała się na górę, by w terenie zweryfikować wyniki badań. Choć mieli GPS-y zabrali również ze sobą przewodnika – byłego żołnierza Czerwonych Khmerów, który mieszka w wiosce położonej w środku badanego terenu. Rejon ten jest bowiem dość niebezpieczny i wciąż można natrafić w nim na miny.

Film poświęcony wyprawie na Phnom Kulen

Torując sobie drogę maczetami i czasami brodząc po kolana w wodzie badacze dotarli do kilkudziesięciu miejsc, w których spodziewali się zastać resztki dawnych świątyń. Okazało się, że przewodnik o większości z nich nie miał pojęcia. Był też niezwykle zdziwiony, że archeolodzy potrafili tak precyzyjnie dotrzeć w te miejsca. Oczywiście trafność tę zawdzięczali danym z LIDAR-u i urządzeniom GPS.

Okazało się, że znakomita większość dawnych świątyń była budowlami drewnianymi i na miejscu badacze znaleźli jedynie nieliczne elementy kamienne bądź cegły. Naukowcy odkryli również pokrytą rytami jaskinię, która prawdopodobnie była używana przez pustelników.

Zdaniem Evansa miasto na górze Phnom Kulen to Mahendraparvata, czyli Góra Wielkiego Indry. Indra był jednym z najważniejszych bogów mitologii indyjskiej, która była doskonale znana w średniowiecznej Kambodży. Hinduizm, a następnie przybyły z Indii buddyzm, były głównymi religiami imperium Khmerów.

Jak na razie naukowcy nie są w stanie dokładnie określić rozmiarów miasta. Znalazło się ono bowiem na skraju terenu przebadanego LIDAR-em i nie ma nawet pewności, czy zidentyfikowany obszar to centrum ośrodka, czy tylko jego obrzeża.

Odkryty podczas tych wstępnych badań powierzchniowych materiał wskazuje, że miejsce było zamieszkane od IX do XVI w. n.e. Mahendraparvata jest więc starsza od słynnej świątyni Angkor Wat, ale samo miasto Angkor powstało wedle miejscowej tradycji w 802 r. Evans uważa, że założyciel Angkoru, król Dżajawarman II, mógł przybyć właśnie z Phnom Kulen.

Naukowcy od dawna wiedzieli, że Phnom Kulen kryje ruiny pewnej liczby świątyń. Sądzili jednak, że były to pojedyncze budowle, a nie całe miasto.

Więcej, w tym galeria zdjęć, w reportażu The Age.

NędzaUjdzie w tłumieŚrednieDobreBardzo dobreRewelacja (Oddanych głosów: 11, średnia ocen: 5,18 na 6)
Loading...