Wreszcie odnaleźli wrak ORP „Orzeł”?

23 maja 1940 r. polski okręt podwodny ORP „Orzeł” wyszedł na patrol ze swojej bazy w szkockiej miejscowości Rosyth. Nigdy nie wrócił. Jak donosi serwis „Polska Zbrojna” po dziesiątkach lat poszukiwań prawdopodobnie wreszcie odkryto wrak najsłynniejszego okrętu podwodnego w dziejach naszej marynarki.

Orzeł

ORP „Orzeł” w brytyjskim porcie, 1940 r.

– Na początku 2012 roku wspólnie z brytyjskimi hydrografami wyznaczyliśmy kolejne akweny, przez które mógł przechodzić ORP „Orzeł”. Nasi specjaliści przeanalizowali uzupełniane przez Brytyjczyków bazy zawierające dane o wrakach. Wreszcie natrafiliśmy na pewien ślad – powiedział „Polsce Zbrojnej” kmdr Henryk Nitner, szef Biura Hydrograficznego Marynarki Wojennej.

Na jednym z tych akwenów spoczywał niezidentyfikowany wrak. Załoga polskiego niszczyciela min ORP „Czajka” , który wracał właśnie z Belfastu, gdzie zakończył służbę w natowskim zespole przeciwminowym, opuściła w tym miejscu pojazd podwodny, który sfilmował wrak okrętu podwodnego leżący na głębokości 70 m . – Ze wstępnych oględzin wynika, że może to być „Orzeł”. Zgadzają się pewne elementy jego konstrukcji, no i długość. Poza tym nie mamy informacji, by w tym regionie zaginęły jakieś inne okręty – powiedział „Polsce Zbrojnej” kmdr Nitner. Szanse na to, że jest to ORP „Orzeł” ocenił na 50 proc.

Na początku czerwca na Morze Północne wyrusza okręt ratowniczy ORP „Lech”, wzmocniony specjalistami od hydrografii oraz grupą nurków. Mają oni nagrać kolejne filmy i zejść pod powierzchnię, by zweryfikować podejrzenia.

Odnalezienie wraku być może pozwoli dokończyć historię okrętu, który stał się legendą, choć służył w polskiej marynarce niewiele ponad rok. Swą sławę zyskał nie tylko dzięki tajemniczemu zniknięciu w wodach Morza Północnego. Zasłużył sobie na nią przede wszystkim brawurowym przedarciem się z Bałtyku do Wielkiej Brytanii jesienią 1939 r. Wrak może zdradzić nam, co spowodowało zatonięcie jednostki. Hipotez jest bowiem wiele. Mógł wejść na pole minowe, o którym Brytyjczycy nie zdążyli go powiadomić, mógł zostać omyłkowo zatopiony przez sojuszniczą jednostkę holenderską, brytyjski bombowiec bądź przez niemiecki samolot.

AKTUALIZACJA

8 czerwca Marynarka Wojenna poinformowała, że to jednak nie jest ORP „Orzeł”.

NędzaUjdzie w tłumieŚrednieDobreBardzo dobreRewelacja (Oddanych głosów: 11, średnia ocen: 6,00 na 6)
Loading...