Zagadkowe cmentarzysko psów z Rosji

Dziesiątki zmasakrowanych psów i wilków znaleźli archeolodzy w Rosji. Zdaniem badaczy mogą to być pozostałości brutalnego rytuału, podczas którego chłopcy stawali się wojownikami.

Cmentarzysko co najmniej 51 psów, 7 wilków i 6 psowatych, których cechy wypadały między wilkami i psami, znaleziono w miejscowości Krasnosamarskoje niedaleko Samary nad Wołgą (na Powołżu) w Rosji.

Badania archeologiczne pozwoliły ustalić, że zwierzęta zginęły zimą około 1900-1700 lat p.n.e.

Tym co szczególnie zaskoczyło badaczy było niespotykane rozdrobnienie zwierzęcych szczątków. Ślady na kościach wskazują, że psy i wilki obdarto ze skóry, rozczłonkowano, gotowano i na koniec kości rozbijano toporem. Na przykład pysk był dzielony na trzy części, a czaszka rozbijana na wiele kawałków wielkości 3-4 cm. Ostatecznie szkielet każdego psa był rozbity na co najmniej 75 fragmentów.

Naukowcy nie mają wątpliwości, że chodziło tutaj o rytuał. Zadawane zwierzętom obrażenia były we wszystkich przypadkach niezwykle podobne, ich liczba zdecydowanie przekracza potrzeby zwykłego oddzielania mięsa od kości, a w dodatku obrażenia były też w miejscach, gdzie nie ma żadnych mięśni.

Archeolodzy Dorcas Brown i David Anthony z Hartwick College w Oneonta (Nowy Jork, USA) uważają, że mogą to być pozostałości rytuału, w którym chłopcy stawali się wojownikami.

Na taki trop doprowadziła ich analiza mitów, pieśni i podań dawnych ludów indoeuropejskich z Europy oraz Indii. Na przykład w indyjskiej Rygwedzie, której skomponowanie datuje się nawet na XIV w. p.n.e., jest opis rytuałów, które musieli przejść chłopcy, by stać się wojownikami.

W wieku ośmiu lat byli oni wysyłani do osoby odpowiedzialnej za odprawianie rytuału, która kąpała ich, goliła głowy, dawała nowe ubranie, w tym zwierzęcą skórę. Po ośmiu latach nauki w dniu przesilenia zimowego chłopcy rytualnie wędrowali do świata zmarłych, a potem opuszczali domy i rodziny, malowali ciała na czarno, wdziewali płaszcz ze skóry psa i na cztery lata przyłączał się do grupy wojowników.

Ślady podobnych zwyczajów są też w tradycji innych dawnych ludów indoeuropejskich, w tym germańskich. Powszechna była też obecność band młodych wojowników noszących często wilcze bądź psie skóry.

Archeolodzy spekulują, że zabicie psa i zmasakrowanie jego ciała służyło sprawdzeniu, czy chłopiec nadaje się na wojownika i potrafi odebrać życie. Co więcej, zabite psy miały od 7 do 12 lat, co pozwala podejrzewać, że mogły to być zwierzęta, z którymi chłopcy się wychowywali.

Dorcas Brown, David Anthony, Midwinter Dog Sacrifices at LBA Krasnosamarskoe, Russia
And Traces of Initiations for Männerbünde
, Paper presented at the seminar „Tracing the Indo-Europeans: Origin and migration”, organized by Roots of Europe — Language, Culture, and Migrations, University of Copenhagen, 12–14 December 2012

O badaniach napisał National Geographic.

NędzaUjdzie w tłumieŚrednieDobreBardzo dobreRewelacja (Oddanych głosów: 5, średnia ocen: 4,60 na 6)
Loading...