Dr Sikorski: potrzebne są poszukiwania krewnych Kopernika

Historyk dr Jerzy Sikorski, który wskazał miejsce w archikatedrze we Fromborku, gdzie należało szukać i znaleziono szczątki Kopernika, uważa, że potrzebne są poszukiwania krewnych astronoma. – Gdyby udało się odnaleźć szczątki wuja Kopernika, byłaby sensacja – ocenia.

Agnieszka Libudzka, PAP: Rok 2013 w województwach warmińsko-mazurskim i kujawsko-pomorskim ogłoszono Rokiem Mikołaja Kopernika. Obchodzimy bowiem 540. rocznicę urodzin polskiego astronoma i 470. rocznicę śmierci uczonego oraz wydania największego dzieła „O obrotach sfer niebieskich”. Wydawać by się mogło, że po odkryciu i zidentyfikowaniu szczątków astronoma oraz uroczystym ich pochówku w 2010 roku w katedrze fromborskiej, nie ma już wyzwań naukowych dotyczących Kopernika. Czy zgodzi się Pan z takim stwierdzeniem?

J.S.: Myślę, że przed naukowcami są kolejne wyzwania. Jednym z najważniejszych mogłoby być poszukiwanie szczątków krewnych Kopernika, a w szczególności wuja astronoma bp Łukasza Watzenrode (to właśnie brat matki, po śmierci ojca Kopernika, zajął się kilkuletnim Mikołajem, posłał go do szkół i wspierał w dalszym kształceniu – PAP). Odnalezienie szczątków wuja Kopernika, pobranie z nich kodu DNA i porównanie z materiałem genetycznym pobranym ze szczątków odnalezionych we Fromborku dałoby stuprocentową pewność, że pochowane w 2010 roku szczątki należą do Kopernika.

Kopernik, portret epitafijny

Portret epitafijny Mikołaja Kopernika z kościoła św.św. Janów w Toruniu uważany za jedno z najwierniejszych przedstawień astronoma. Jest to obraz olejny nieznanego malarza wykonany ok. 1582-1589 r.

PAP: Gdzie należałoby szukać szczątków bp Łukasza Watzenrode?

J.S.: W katedrze fromborskiej; jest duże prawdopodobieństwo, że jest on tam pochowany. Zresztą nie tylko on, ale i sześciu innych biskupów warmińskich. Z moich ustaleń wynika, że jest wielce prawdopodobne, że siedmiu biskupów warmińskich, w tym Łukasz Watzenrode, może być pochowanych w specjalnej krypcie znajdującej się pod prezbiterium świątyni. Z całą pewnością biskupów nie chowano z kanonikami, musiała więc być osobna krypta. Analiza przeze mnie przeprowadzona dowodzi, że pod prezbiterium mogły odbyć się pochówki takich biskupów jak Mikołaj Tungen zm. w 1489 r. w wieku 57 lat, Łukasz Watzenrode (wuj Kopernika) zm. w 1512 roku w wieku 65 lat, Fabian Luzjański zm. w 1523 r. wieku ok. 53 lat, Maurycy Feber zm. w 1537 roku w wieku 66 lat, Jan Dantyszek zm. w 1548 r. w wieku 63 lat, Tiedemann Giese zm. w 1550 r. w wieku 70 lat oraz Marcin Kromer zm. w 1589 r. w wieku 67 lat.

PAP: Jakie są bezpośrednie dowody na to, że właśnie w katedrze fromborskiej są groby warmińskich biskupów?

J.S.: Biskup Tiedemann Giese w swoim testamencie postulował, by go pochowano w katedrze razem z innymi biskupami, razem z jego poprzednikami, więc mamy jakby dowód – ślad bezpośredni, że oni muszą być pochowani w katedrze. Badania poszukiwawcze bp Łukasza Watzenrode i innych biskupów warmińskich rozpoczął zresztą w 2006 prof. Tomasz Węcławowicz, ale zostały one zaniechane. Odkryto bowiem w Szwecji w Uppsali kilka włosów znajdujących się w księgozbiorach Kopernika, z których pobrano DNA i porównano z kodem genetycznym ze szczątków odnalezionych w katedrze we Fromborku. Badania porównawcze dowiodły, że pochodzą one od tego samego człowieka. W związku z tym poszukiwania szczątków biskupa Łukasza Watzenrode porzucono, gdyż cel, jakim było odnalezienie szczątków Kopernika, został osiągnięty. Myślę, że należy powrócić do tych badań. Gdyby udało się odnaleźć szczątki wuja Kopernika, to byłaby to sensacja na skalę światową.

PAP: Czy wiemy, jak te pochówki wyglądały?

J.S.: Biskupi chowani byli oczywiście w trumnach. Istnieje korespondencja między Kopernika a bp Dantyszkiem dotycząca chęci uhonorowania Watzenrode przez tego ostatniego. Bp Dantyszek chciał podarować wujowi Kopernika jakieś epickie epitafium; on miał takie ciągoty, by się ze swoją poezją afiszować. Kopernik odpisał mu, że nie ma takiej potrzeby, bo wuj już za życia ułożył sobie inskrypcję trumienną. Kopernik nie podał jednak, jaka to była sentencja. Zresztą Kopernik odpowiadając w ten sposób, chciał trochę zbyć Dantyszka, bo ten sprawiał mu pod koniec życia przykrości.

PAP: Latem rozpoczną się w katedrze we Fromborku badania, nie będą to jednak archeologiczne poszukiwania, czego będą więc dotyczyć?

J.S.: Od kilkudziesięciu lat katedra zmaga się z problemem zawilgocenia, które zagraża strukturze obiektu, wilgoć idzie do góry, grzyb osiada na ścianach. Wszystko zaczęło się kilkadziesiąt lat temu, gdy komuś przyszło do głowy, by bez konsultacji z naukowcami zainstalować w kościele centralne ogrzewanie. Położono więc wzdłuż ścian instalację i szybko skutki tej decyzji okazały się dla katedry katastrofalne. Sklepienie zaczęło się łuszczyć, a wilgoć osiadła na ścianach. Od tego czasu zaczęło się permanentne zawilgocenie fundamentów. Zadaniem powierzonym przez wojewódzkiego konserwatora zabytków w Olsztynie pani prof. Ewie Łużynieckiej z Politechniki Wrocławskiej, która poprowadzi prace, będzie ocena zjawiska i zbadanie stanu katedry.

Archikatedra we Fromborku. Zdjęcie na licencji Creative Commons. Autor: Holger Weinandt

PAP: Jeśli od fundamentów kościoła na ściany przechodzi wilgoć, to w jakim stanie może być krypta pod prezbiterium, gdzie mogą być pochowani warmińscy biskupi?

J.S.: Pod prezbiterium, gdzie jest około 100 pochówków kanoników, jeszcze kilkadziesiąt lat temu trumny były w stanie idealnym. Wiem, bo zaglądałem tam wtedy, ale ówczesnemu proboszczowi przyszło do głowy zamurować wejście do tej podziemnej krypty. I wówczas zaczęło się to wszystko dusić, weszła wilgoć, a trumny się porozpadały. Skutki są właściwie nieodwracalne. Gdyby udało się pani prof. Łużynieckiej przy okazji własnych badań dotrzeć do krypty, to byłoby bardzo interesujące. Zawartość krypty jest bezcennym materiałem badawczym pod względem historycznym, etnicznym i biograficznym. Rozmawiałem z panią profesor o tej kwestii i będzie miała to na uwadze.

PAP: Czy można jeszcze jakieś badania prowadzić w archiwach?

J.S.: Gdy była jeszcze aktualne sprawa dotarcia do potomków Kopernika, pracę naukową podjęły Joanna Jendrzejewska i Anna Stachowska. Aby potwierdzić, czy szczątki odnalezione we Fromborku należą do Kopernika, poszukiwały one krewnych z linii żeńskiej Kopernika, by porównać materiał genetyczny. Punktem wyjściowym stała się dla nich Christina Watzenrode (siostra matki Mikołaja Kopernika – Barbary), której potomkinie wyszły za mąż za członków gdańskiego patrycjatu. W swych poszukiwaniach linii żeńskiej krewnych Kopernika autorki badań doszły aż do XVIII wieku; dalsze badania – jak wskazywały – należałoby prowadzić w archiwach w Niemczech. Nie ma już powodów bezpośrednich, by dalej szukać potomków ciotki Kopernika. Prof. Krzysztof Mikulski zajmował się z kolei przodkami Kopernika, więc to też jest ciekawy kierunek poszukiwań.

Dr Jerzy Sikorski – historyk, znawca dziejów Warmii XV-XVI w. w szczególności kapituły warmińskiej i jej członków, autor wielu ich biogramów w „Polskim słowniku biograficznym”, w tym poświęconych Mikołajowi Kopernikowi. Na podstawie źródeł znajdujących się w Archiwum Archidiecezji Warmińskiej wskazał m.in. na zachowane do dziś relikty domu we Fromborku, w którym Kopernik mieszkał i umarł, i w którego ogrodzie zbudował płytę obserwacyjną opisaną w „De revolutionibus”. Ustalił miejsce pochówku Kopernika w katedrze fromborskiej, w pełni potwierdzone przez archeologów, którzy tam właśnie odkryli szczątki kostne astronoma.

Tekst pochodzi z serwisu Nauka w Polsce.

Wbrew wymowie powyższego materiału wielu polskich badaczy nie jest przekonanych, że we fromborskiej katedrze rzeczywiście odkryto szczątki słynnego astronoma. Czytaj: Kopernik w cieniu wątpliwości

NędzaUjdzie w tłumieŚrednieDobreBardzo dobreRewelacja (Oddanych głosów: 4, średnia ocen: 2,25 na 6)
Loading...