66 mln lat temu płonęła cała Ziemia

Uderzenie asteroidy, która 66 mln lat temu zgładziła dinozaury, wywołało gigantyczny pożar całej planety – sugerują najnowsze badania.

Ogień

Fot. Marcus Obal, Creative Commons

Ogień mógł spalić wszystkie gałęzie, krzaki i drzewa na Ziemi – piszą amerykańscy badacze w komunikacie, który opublikował Uniwersytet Kolorado w Boulder.

Badacze przeprowadzili modele symulujące uderzenie asteroidy w wybrzeża dzisiejszego Meksyku. Wynika z nich, że siła uderzenia kosmicznego przybysza wyrzuciła wysoko ponad atmosferę wiele odłamków skał. Wracając na powierzchnię Ziemi, skały te rozgrzały górne warstwy atmosfery do około 1500 stopni Celsjusza.

W efekcie powstała globalna fala gorąca, która najpewniej podpaliła wyschłe liście i igły na całej planecie. – Gdyby jakaś osoba była wówczas na Ziemi, to byłoby to dla niej jak 2-3 godziny siedzenia w piekarniku – mówi Douglas Robertson z Cooperative Institute for Research in Environmental Sciences.

– Całkowita ilość promieniowania cieplnego podczerwonego była równa eksplozji bomb atomowych o mocy jednej megatony co sześć kilometrów na całej Ziemi – opisuje Robertson. Jedna megatona to 80 razy więcej niż miała bomba, która zniszczyła Hiroszimę.

Dowodem materialnym tego największego pożaru w dziejach Ziemi jest warstwa sadzy widoczna na granicy kredy i paleogenu. Niektórzy naukowcy sądzili dotąd, że jest ona pozostałością samego uderzenia, ale z obliczeń Robertsona i jego kolegów wynika, że ilość sadzy odpowiada temu, co pozostałoby po globalnych pożarach i jest zdecydowanie zbyt wielka, by być efektem samego uderzenia.

Wyniki badań ukazały się w „Journal of Geophysical Research: Biogeosciences”

Douglas S. Robertson, William M. Lewis, Peter M. Sheehan, Owen B. Toon, K-Pg extinction: Reevaluation of the heat-fire hypothesis, Journal of Geophysical Research: Biogeosciences, DOI: 10.1002/jgrg.20018

NędzaUjdzie w tłumieŚrednieDobreBardzo dobreRewelacja (Oddanych głosów: 14, średnia ocen: 5,50 na 6)
Loading...