Na tropie początków Elbląga

Tegoroczne wykopaliska na elbląskim Podzamczu pozwoliły nie tylko odkryć pozostałości zabudowy z początkowego okresu istnienia miasta, ale dostarczyły też podstaw do podejrzeń, że osadnictwo istniało tu jeszcze przed przybyciem Krzyżaków.

Pozostałości domostw z XIII w. Fot. Archiwum MAH

W lipcu i sierpniu archeolodzy z Muzeum Archeologiczno-Historycznego w Elblągu prowadzili wykopaliska na terenie Podzamcza. Prace podjęli w związku z planowaną zmianą aranżacji tego terenu.

Archeolodzy założyli wykop w bezpośrednim sąsiedztwie budynku dawnej słodowni. W najmłodszych warstwach datowanych od XV do XX w. nie znaleźli nic ciekawego. Natomiast na poziomie wstępnie datowanym na XIV w. badacze natrafili na fragment drewnianej nawierzchni ulicy, która uległa spaleniu. Zalegająca na niej warstwa spalenizny wskazuje, że pożar musiał być bardzo intensywny, a w jego trakcie zniszczeniu uległa większa liczba drewnianych budynków stojących na Podzamczu. Archeolodzy odkryli także dużą ilość spalonego zboża.

Natomiast poniżej tej warstwy ukazały się trzy poziomy intensywnej zabudowy drewnianej wstępnie datowanej na XIII w., czyli czasy powstania miasta (założył je w 1237 r. Hermann von Balk, mistrz krajowy zakonu krzyżackiego). Są to pozostałości ścian w postaci potężnych kloców podwalinowych, a także czasami doskonale czytelne narożniki drewnianych budynków. W północnej części wykopu znajdowała się natomiast warstwa gruzu ceglanego pochodząca prawdopodobnie z czasów budowy elbląskiego zamku.

Archeolodzy znaleźli również niewielkie ilości ceramiki (w tym importowanej), pokonsumpcyjne fragmenty kości zwierzęcych, dużą liczbę gwoździ, fragment ostrogi, podkowy, okucia końcówek pasów oraz fragmenty skórzanych butów.

Wielka niespodzianka, czyli zapinka żółwiowata z ok. połowy X w. Fot. Archiwum MAH

Największym zaskoczeniem było odkrycie w warstwie z XIII w. zapinki żółwiowatej, którą można datować na około połowę X w. Co więcej badacze zauważyli obecność warstw kulturowych starszych niż osadnictwo krzyżackie. Jednak niezbyt duża powierzchnia wykopu oraz mocne podchodzenie wody gruntowej uniemożliwiły dokładne określenie charakteru i chronologii tych warstw.

– Odkrycie drewnianych pozostałości, wiązanych wstępnie z najstarszymi fazami elbląskiej warowni oraz śladów starszego osadnictwa spowodowały, że konieczne będzie w przyszłym roku przeprowadzenie badań wykopaliskowych na znacznie większą skalę. Pozwolą one lepiej poznać ten nieznany dotąd fragment dziejów Elbląga – komentuje Mirosław Marcinkowski, kierownik Pracowni Archeologii Miast w elbląskim muzeum.

Więcej zdjęć w relacji opublikowanej na blogu O Starym Mieście Elblągu słów kilka.

NędzaUjdzie w tłumieŚrednieDobreBardzo dobreRewelacja (Oddanych głosów: 11, średnia ocen: 6,00 na 6)
Loading...