Polscy archeolodzy badają megalityczne cmentarzysko w Egipcie

Cmentarzysko składające się z monumentalnych struktur kamiennych, pod którymi grzebano zwierzęta, odkryli w Wadi Khashab w południowej części Pustyni Wschodniej w Egipcie archeolodzy z Polski.

Stanowisko archeologiczne odkryto w nietypowy sposób. W 2009 r. wypatrzył je amerykański amator starożytności na ekranie swego komputera, obserwując zdjęcia satelitarne. Przekazał spostrzeżenia prof. Stevenowi Sidebothamowi z Delaware University – uznanemu specjaliście przeszłości Pustyni Wschodniej. Ten, rok później, wykonał rekonesans terenowy. W styczniu 2012 roku prace archeologiczne podjął na stanowisku Piotr Osypiński, który uczestniczył we wcześniejszych projektach prof. Sidebothama, realizowanych w kooperacji z Centrum Archeologii Śródziemnomorskiej UW. Kierownikiem polskiej części tych badań jest Iwona Zych, dzięki której również ekspedycja do Wadi Khashab uzyskała oficjalne pozwolenia.

– Tegoroczna kampania pozwoliła dokończyć prace pomiarowe, jak również uczynić kolejny krok na drodze ku określeniu charakteru stanowiska. Jego specyfika – unikatowość form oraz brak materiału ceramicznego dodatkowo skrywa przed nami tak podstawowe kwestie, jak chronologia czy przynależność kulturowa – wyjaśnia Osypiński.

Stanowisko jest położone u styku dwóch wielkich systemów okresowych rzek, stanowiących zdaniem archeologów trasy komunikacyjne pomiędzy doliną Nilu i Morzem Czerwonym.

Największą strukturą odkrytą na stanowisku jest niemal okrągła palisada o średnicy 18 m, wykonana z podłużnych bazaltowych kamieni. Najwyższe z ciosów mają 2 m wysokości i wciąż sterczą prawie pionowo z ziemi.

Archeolodzy przebadali wykopaliskowo fragment konstrukcji. Po usunięciu warstwy gruzu kamiennego dotarli do oryginalnego poziomu używanego w czasach powstania stanowiska.

– Czerwona laterytowa gleba, która nam się ukazała, spękana na skutek wysychania, jest zupełnie inna niż współczesne dno doliny – piaszczysto-żwirowe, szare lub żółtawe. Ten kolor wskazuje na wilgotniejszy klimat w jakim powstało i funkcjonowało stanowisko – opowiada archeolog.

Wewnątrz badacze napotkali trzy małe kurhany o średnicy 3 m każdy. Okazało się, że w niewiadomym czasie przed archeologami dotarli tam rabusie, który przekopali pochówki. Mimo to wewnątrz jednego z kurhanów, usytuowanego w centralnej części palisady, archeolodzy znaleźli kompletny szkielet krowy w oryginalnym położeniu. Pochówek nie był wyposażony w żadne przedmioty, które przybliżałyby jego datowanie. Kości zawierały zbyt małą dawkę kolagenu, by można było wykonać inne popularne badanie określającego wiek – radiowęglowe.

Analizy specjalistyczne wszystkich zebranych kości wykazują jednoznacznie, że pochodziły od prymitywnego bydła, które odeszło z tych terenów pod koniec IV tysiąclecia p.n.e.

Obok największej, palisadowej konstrukcji archeolodzy odkryli szereg mniejszych kręgów kamiennych oraz kilka niewielkich owalnych bruków kamiennych – być może grobów. Archeologów zaintrygowała jednak najbardziej nietypowa konstrukcja — niezwykły zespół kamiennych steli tworzących idealną formę „muszki-szczerbinki”.

– Instalacja składała się z trzech pionowo umieszczonych steli kamiennych wystających około 30 cm nad powierzchnię ziemi. Dwie z nich tworzyły rodzaj „szczerbinki”, podczas gdy trzeci – umieszczony prostopadle do nich – „muszki”. Kierunek wskazywany przez instalację to wschód, choć naturalnie nie ma żadnych dowodów na to, że właśnie „wyznaczaniu” kierunku lub też „obserwacji” ona służyła – wyjaśnia Osypiński.

Ceremonialny charakter pochówków zwierzęcych pozwala, zdaniem archeologa, na stwierdzenie, że odkryte stanowisko jest obiektem bez żadnych dotychczasowych analogii.

– Jedyne poszlaki dotyczące chronologii to specjalne znaczenie prymitywnego bydła, jakie odnajdujemy w subsaharyjskich kulturach epoki neolitu i brązu. Nadzwyczaj rzadko odnajdywane są celowe pochówki wyłącznie zwierząt – pojedyncze znaleziska tego typu pochodzą z Pustyni Zachodniej i egipskiej części Doliny Nilu – dodaje Osypiński.

Kontekst pochówków z Wadi Khashab – megalityczne instalacje wyraźnie orientowane w kilku kierunkach również odpowiadają znaleziskom z okresu późnego neolitu.

Dodatkowym problemem przy uściśleniu datowania cmentarzyska jest fakt, że Pustynia Wschodnia nie należy do obszarów archeologicznie dobrze rozpoznanych i zrozumianych.

Dalsze badania w ramach projektu pod kierownictwem Piotra Osypińskiego z Fundacji PATRIMONIUM spodziewane są już nadchodzącej zimy, o ile pozwoli na nie sytuacja polityczna w Egipcie. Ich celem będzie dokładne określenie wieku megalitycznego cmentarzyska przy użyciu metod fizykochemicznych. Zainicjowane zostaną też badania archeo-astronomiczne, które zweryfikują, czy megality z Wadi Khashab mogły służyć do odczytywania pozycji ciał niebieskich.

Tekst pochodzi z serwisu Nauka w Polsce. Zdjęcia.

NędzaUjdzie w tłumieŚrednieDobreBardzo dobreRewelacja (Oddanych głosów: 5, średnia ocen: 6,00 na 6)
Loading...