Skąd się wzięły pierwsze mumie?

Mumie kojarzą się przede wszystkim ze starożytnym Egiptem. Jednak to nie nad Nilem ludzie wpadli po raz pierwszy na pomysł mumifikacji zmarłych.

Mumia Chinchorro. Fot. Pablo Trincado, Creative Commons

Pierwszymi ludźmi, którzy zaczęli celowo mumifikować swych zmarłych, nie byli przedstawiciele żadnej rozwiniętej cywilizacji. Byli nimi łowcy-zbieracze żyjący na skraju pustyni Atacama u wybrzeży Pacyfiku w dzisiejszym południowym Peru i w północnym Chile.

Dla badaczy od dawna było sporą zagadką, dlaczego jakieś 7000 lat temu Chinchorro zaczęli stosować mumifikację. Takie skomplikowane rytuały pojawiają się zazwyczaj jedynie w dużych osiadłych społecznościach. Zasada jest taka, że im więcej ludzi w jednym miejscu, tym więcej pojawia się okazji do innowacji, rozwoju i rozprzestrzenianie się nowych idei. Chinchorro nie pasują do tego modelu. Jako nomadzi tworzyli niewielkie grupy liczące po około 100 osób. Żywili się prawie wyłącznie tym, co dawało morze.

Zespół badaczy z Chile, USA i Francji podjął multidyscyplinarne badania z nadzieją, że pozwolą one lepiej poznać wydarzenia sprzed 7000 lat.

Naukowcy przebadali rdzenie z andyjskich lodowców. Dowiedzieli się z nich, że 5800-4700 lat p.n.e. region Atacamy nawiedzały dużo obfitsze opady, niż we wcześniejszym, bardzo suchym okresie. Dzięki temu pustynia stała się trochę bardziej gościnna i w całym regionie pojawiło się więcej źródeł pożywienia.

Badacze zgromadzili również 460 datowań ze 131 stanowisk archeologicznych związanych z Chinchorro. Dane te wykazały, że poprawa warunków klimatycznych zaowocowała znacznym zwiększeniem liczby ludności, a także rozwinięciem się bardziej złożonej kultury. Jednym z jej elementów było właśnie mumifikowanie zmarłych.

– Wzrost liczby ludzi powodował, że coraz więcej ciał ulegało naturalnej mumifikacji w ekstremalnie suchym środowisku pustyni Atacama – powiedział „Nature” Pablo Marquet, ekolog z Pontyfikalnego Uniwersytetu Katolickiego Chile w Santiago i główny autor badań.

Badacze oszacowali, że każda grupa Chinchorro pozostawiała rocznie około 400 ciał, które były zazwyczaj płytko zakopywane na pustyni. W końcu tysiące grobów stały się częścią krajobrazu, a dzięki suchemu klimatowi wiele ciał było doskonale zachowanych. Zdaniem badaczy nie można wykluczyć, że w ciągu swojego życia niektórzy Chinchorro widzieli nawet tysiące dobrze zachowanych ciał. I właśnie ten ciągły kontakt ze zmarłymi miał wywołać pojawienie się rytuału mumifikacji, który z czasem stawał się coraz bardziej złożony.

Choć dla zachowania ciała zmarłego wystarczało pochować je w odpowiednio suchej części pustyni, to Chinchorro nie zadowalali się tak prostym rozwiązaniem. Wpierw zdejmowali skórę, by ją wysuszyć. Następnie usuwali organy wewnętrzne i wkładali w ich miejsce glinę, wysuszone rośliny i patyki. Gdy ponownie założyli skórę, malowali ją na czarno bądź czerwono, a na głowie zmarłego umieszczali czarną perukę. Na koniec kładli na twarzy glinianą maskę.

Chinchorro mumifikowali swoich zmarłych przed ponad dwa milenia. W końcu około 4400 lat temu warunki naturalne znów się zmieniły. Ciepłe prądy wywołane fenomenem El Niño zmniejszyły ilość dostępnego w morzu pożywienia. Ludzi było coraz mniej i w końcu zwyczaj mumifikacji zamarł.

Wyniki badań ukazały się w PNAS.

Pablo A. Marquet, Calogero M. Santoro, Claudio Latorre, Vivien G. Standen, Sebastián R. Abades, Marcelo M. Rivadeneira, Bernardo Arriaza, and Michael E. Hochberg, Feature Article: Emergence of social complexity among coastal hunter-gatherers in the Atacama Desert of northern Chile, PNAS 2012 ; published ahead of print August 13, 2012, doi:10.1073/pnas.1116724109

NędzaUjdzie w tłumieŚrednieDobreBardzo dobreRewelacja (Oddanych głosów: 13, średnia ocen: 6,00 na 6)
Loading...