Makabryczny pochówek odkryto w centrum stolicy Meksyku (film)

Takiego grobu jeszcze w Meksyku nie znaleziono. Wokół zmarłej ponad 500 lat temu kobiety leżało blisko 1800 ludzkich kości.

Na grób kobiety meksykańscy archeolodzy natrafili w pozostałościach najświętszego miejsca Azteków, czyli kompleksu Templo Mayor, który znajduje się w centrum miasta Meksyk.

Szkielet zmarłej znajdował się blisko pięć metrów pod obecną powierzchnią gruntu. Wokół niego usypane było na stosach 1789 ludzkich kości (szkielet dorosłego człowieka ma ich 206). Na jednym stosie leżało 10 czaszek (7 należało do osób dorosłych, a 3 do dzieci). Na drugim leżały kości kończyn, a kolejny składał się z żeber.

Badacze podkreślają, że to wyjątkowe odkrycie, gdyż nie spotkali się dotąd z takimi praktykami pogrzebowymi u Azteków. Zazwyczaj palili oni zmarłych członków swoich elit.

Niektóre kości ze stosów noszą ślady nacięć. Możliwe, że powstały one, gdy zmarłym wycinano serca, by złożyć ich w ofierze. Nie wydaje się jednak, by zostali oni złożeni w ofierze podczas pochówku

Antropolog Perla Ruiz podejrzewa, że szczątki zabrano z innych pochówków i ponownie pochowano razem z kobietą. Jednak nie ma żadnych innych dowodów na takie praktyki u Azteków.

Badacze w oparciu o umiejscowienie grobowca datują jego powstanie na lata 1481-1486.

Niedaleko grobu badacze natrafili na solidnie poobijany pień dębu osadzony na okrągłej kamiennej platformie. Znalezisko nazwali „świętym drzewem”. Oceniają, że jest ono o kilka dekad starsze od pochówku. Aztekowie wierzyli, że drzewa mają duże znaczenie duchowe i je czcili. Wydaje się, że pień został celowo rozszczepiony.

NędzaUjdzie w tłumieŚrednieDobreBardzo dobreRewelacja (Oddanych głosów: 5, średnia ocen: 5,80 na 6)
Loading...