Terakotowa armia. Strażnicy cesarza, czy szkolne makiety?

Wszędzie możemy przeczytać, że słynni terakotowi wojownicy, których ponad 30 lat temu odkryto pod ziemią niedaleko grobowca Shi Huangdi, czyli Pierwszego Cesarza Chin, to jego gwardia. Pewien chiński badacz twierdzi jednak, że to błędny pogląd.

Ogromna jama nr 1 mieści co najmniej 6000 terakotowych figur sprzed ponad 2200 lat. Zdjęcie na licencji Creative Commons. Autor: chensiyuan

Sun Jiachun z biura geologicznego prowincji Shaanxi uważa, że jamy, w których znaleziono figury, to pozostałości starożytnej szkoły wojskowej. Zdaniem badacza miała ona kształcić cesarskich oficerów, a figury służyły natomiast do symulowania bitew.

Swoją tezę badacz zaprezentował niedawno w chińskim magazynie naukowym poświęconym historii wojskowości. Czym ją popiera?

Zdaniem Suna terakotowi woje nie mogą być strażnikami zmarłego cesarza, gdyż stoją zbyt daleko od grobowca. Jamy, w których ich znaleziono znajdują się co najmniej 1,5 km od zewnętrznych murów mauzoleum władcy.

Badacz wskazuje również, że oddziały są źle zorganizowane i nie mają swojego generała, co stoi w sprzeczności z dawnymi chińskimi zasadami wojskowości.

Sun argumentuje również, że największa jama (nr 1), w której znaleziono dotąd około 6000 figur jest co prawda konstrukcją podziemną, ale jej dach znajdował się już nad ziemią. Tymczasem jamy ofiarne odkryte przy samym grobowcu cesarza znajdują się aż 8-10 m pod ziemią. Badacz podkreśla również, że jama ta jest łatwo dostępna i bardzo przypomina dużą halę.

Zhang Wenli wieloletni pracownik muzeum Terakotowych Wojowników i Koni Pierwszego Cesarza jest jednak przekonany, że figury są pośmiertną gwardią Shi Huangdi. Podobnie uważa prof. Duan Qingbo, który jednak przyznaje, że potrzeba więcej dowodów na wsparcie tej dominującej tezy.

Shi Huangdi to władca królestwa Qin, który w drugiej połowie III w. p.n.e. pokonał inne chińskie państwa i stworzył cesarstwo. Zmarł w 210 r. p.n.e.

Terakotową armię odkryli w marcu 1974 r. kopiący studnię rolnicy.

Na podstawie depeszy agencji Xinhuanet.

NędzaUjdzie w tłumieŚrednieDobreBardzo dobreRewelacja (Oddanych głosów: 10, średnia ocen: 5,70 na 6)
Loading...