Owoce z dawnej latryny

Maliny (albo jeżyny), wiśnie, figi, jabłka – takimi owocami raczyli się mieszkańcy Kopenhagi na początku XVIII w.

Badacze dowiedzieli się tego dzięki wstępnej analizie ogromnych ilości odchodów z tego okresu, które odkryli podczas prac związanych z budową nowej linii metra. Pod placem Kultorvet archeolodzy natrafili na dwie latryny, które wciąż cuchną wiadomą wonią.

Na dawne odchody badacze natrafiają ostatnio w Kopenhadze dość często, ale to znalezisko jest wyjątkowe ze względu na ich ogromną ilość.

Duńczycy ustalili już też, że ich przodkowie jedli nasiona lnu oraz potrawy z żyta (np. chleb). Jak przyznają spodziewali się natrafić jedynie na ślady posiłków opartych na jęczmieniu oraz innych produktach miejscowych rolników. Tymczasem szeroka gama odkrytych pozostałości roślinnych może wiele powiedzieć o dawnym handlu.

Najciekawsze jest jednak to, że odkopane latryny były najprawdopodobniej toaletami publicznymi. A to oznacza, że dostęp do tak szerokiej gamy owoców mieli najwyraźniej zwykli mieszkańcy miasta.

Latryny dostarczają wiadomości nie tylko o diecie, ale też o zdrowiu. Badacze natrafili już m.in. na pozostałości pasożytów i wszy, które nękały ich przodków.

Archeolodzy ustalili, że toalety były ostatni raz używane przed wielkim pożarem z 20-23 października 1728 r. który zniszczył znaczną część miasta.

Dokładniejsze badania wydobytych odchodów sprzed prawie 300 lat potrwają wiele miesięcy. Z pewnością dostarczą one jeszcze wielu informacji o życiu mieszkańców stolicy Danii.

Na podstawie The Copenhagen Post.

NędzaUjdzie w tłumieŚrednieDobreBardzo dobreRewelacja (Oddanych głosów: 4, średnia ocen: 5,75 na 6)
Loading...