Starożytne śmietnisko pełne ludzkich szczątków

Kości setek ludzi kryje wzgórze Tell Madżnuna leżące niedaleko starożytnych ruin w Tell Brak w północnej Mezopotamii na terenie Syrii. Naukowcy z Wielkiej Brytanii, Polski i USA próbują ustalić, jaka tragedia kryje się za tymi pochówkami.

Oczyszczanie kości odkopanych w Tell Madżnuna

Tell Brak było 5800-5600 lat temu ogromną metropolią o powierzchni co najmniej 130 ha i swoimi rozmiarami przewyższało miasta południowej Mezopotamii, z którymi zazwyczaj wiąże się początki urbanizacji. Dopiero ok. 3500 r. p.n.e. Uruk i inne miasta południa wyprzedziły Tell Brak.

Obecnie pozostałości centralnej części tej metropolii tworzą górę wysokości 40 m. Wokół niej znajduje się kilka mniejszych wzgórz kryjących, jak przypuszczają badacze, pozostałości peryferyjnych osiedli.

Przypuszczenia te okazały się jednak błędne w stosunku do Tell Madżnuna położonego 450 m na północ do Tell Brak. Badania archeologiczne wykazały, że jest to wielkie śmietnisko wysokości kilku metrów zajmujące około 2-3 ha (dokładniejsze szacunki są niemożliwe ze względu na współczesne zniszczenia), z którego okoliczna ludność korzystała przez około dwa stulecia. – Tysiące skorup, popioły, kości zwierzęce, fragmenty połamanych narzędzi krzemiennych, mnóstwo połamanych glinianych plomb z odciskami pieczęci cylindrycznych. Typowy mezopotamski śmietnik – opisuje zawartość wzgórza dr Arkadiusz Sołtysiak z Uniwersytetu Warszawskiego, który uczestniczył w badaniach Tell Madżnuna.

Rów, w którym natrafiono na pierwsze ludzkie szczątki. Białe namioty to polowy magazyn zboża

To właśnie w pobliżu tego wzgórza w 2006 r. natrafiono przypadkiem na wielkie skupisko ludzkich kości. W kolejnych latach archeolodzy przeprowadzili na wzgórzu i w jego pobliżu wykopaliska i w efekcie znaleźli kolejne masowe pochówki. Wyniki tych prac zaprezentowali właśnie w Journal of Field Archaeology.

Jedno z takich skupisk było szczególnie interesujące. Już jego rozmiary zrobiły na badaczach wielkie wrażenie. Miało co najmniej 20 m długości i 3-4 m szerokości. Dokładnych wymiarów nie dało się niestety ustalić, gdyż tylko mała część mogła być przebadana.

W zbadanej części archeolodzy odsłonili kości co najmniej 54 osób, jednak całe skupisko może kryć szczątki nawet kilkuset ludzi. Wyjątkowe było jednak to, że na kościach ludzi leżały liczne szczątki zwierzęce. Badacze zidentyfikowali kości co najmniej 25 sztuk bydła i 100 owiec. W całym grobie mogło ich być jednak nawet trzy razy więcej. Ogromny pochówek powstał zdaniem badaczy w wyniku jednego zdarzenia.

Tak wyglądał fragment największego depozytu kości, jaki archeolodzy odkryli w Tell Madżnuna

Jednak stan ludzkich kości wskazuje na to, że zmarli nie zostali złożeni w tym miejscu zaraz po śmierci. Szczątki w wielu wypadkach nie leżały w anatomicznym porządku, ale były przemieszane. W dodatku w pochówku prawie w ogóle nie było kości rąk i stóp. Jednocześnie na szczątkach było widać liczne ślady zębów dużych zwierząt mięsożernych, być może psów i szakali. To jasno wskazuje, że zwłoki leżały przez długi czas na wolnym powietrzu. Zdaniem badaczy między śmiercią a pochówkiem upłynęły tygodnie, a może nawet miesiące.

Wśród pochowanych przeważają osoby w wieku 20-35 lat. Dwie trzecie to mężczyźni. Nie są to więc ludzie, którzy zmarli śmiercią naturalną, ani ofiary jakiejś epidemii. W takich przypadkach najwięcej jest bowiem w grobach dzieci i osób starszych.

W ocenie głównej autorki artykułu Augusty McMahon z uniwersytetu w Cambridge pochowanie tych osób mogło wiązać się z wielką – najpewniej wielodniową – ucztą, podczas której zjedzono ogromne ilości zwierząt. To właśnie ich kości pochowano razem z ludźmi. Co istotne, w odróżnieniu od ludzi zwierzęta zmarły na krótko przed pogrzebaniem. Na rytualną ucztę mogą wskazywać też znalezione wraz z kośćmi ogromne ilości ceramiki, w tym talerzy, z których wiele przełamano w połowie. Część naczyń nie nosi śladów długotrwałego użycia. Jednak pamiętać trzeba, że całe Tell Madżnuna jest pełne ceramicznych odpadów.

Złożenie w jednym miejscu szczątków ludzi i zwierząt hodowlanych może nasuwać podejrzenia, że jedzono również ludzi. Jednak na ich szczątkach nie ma żadnych śladów nacięć, ludzkich zębów, czy gotowania. Kanibalizm nie miał tu więc miejsca.

10 m od opisanego wyżej skupiska kości badacze znaleźli wąski rów, w którym były szczątki co najmniej 89 osób. W tym wypadku naukowcy nie natrafili na wielkie ilości zwierzęcych kości.

Szczątki ludzkie były tutaj jeszcze bardziej pozbawione związków anatomicznych i robiły wrażenie przeniesionych z jakiegoś innego miejsca. Zmarli należą do wszystkich kategorii wiekowych oprócz niemowląt, ale struktura wieku ponownie nie odpowiada zwykłym pochówkom, czy ofiarom epidemii. Za dużo jest bowiem nastolatków i młodych dorosłych. Co ciekawe, w tym wypadku zdecydowana większość osób to kobiety i starsze dzieci.

Ludzka kość, którą prawie 6000 lat temu ktoś użył jako narzędzia

Najbardziej niezwykłym znaleziskiem w drugim pochówku są bardzo prymitywne narzędzia z ludzkich kości (gł. udowej i piszczelowej), których badacze odkryli co najmniej 19 (kolejne około 20 kawałków kości może być narzędziami, ale nie ma pewności). To unikatowe znalezisko w Mezopotamii. Oprócz tego na dwóch kawałkach czaszek naukowcy znaleźli zarysowania i wygładzenia mogące być pozostałością celowej obróbki. Zdaniem Augusty McMahon może to być pozostałość po wykonywaniu trofeów z czaszek.

Kim byli ludzie z obu tych grobów? McMahon podejrzewa, że są to prawdopodobnie ofiary jakichś walk wśród społeczności Tell Brak i okolic. Groby pochodzą z okresu nagłego rozwoju miasta, który łączył się ze zwiększeniem gęstości zaludnienia i najpewniej przemianami społecznymi.

Nie udało się zidentyfikować na szczątkach śladów urazów, wskazujących na śmierć w wyniku walki. Trudno bowiem odróżnić takie ślady od zniszczeń będących efektem działania drapieżników oraz czynności związanych z transportem i chowaniem. Część zmarłych z pierwszego opisanego depozytu miała jednak ślady po zaleczonych urazach powstających najczęściej na skutek walki.

Burza pyłowa w trakcie wykopalisk

Badacze uznają za mało prawdopodobne, by były to ofiary ataku zewnętrznego na Tell Brak. Jest bowiem wątpliwe, że ktoś odważył się napaść na tak duży ośrodek.

McMahon przyznaje jednak, że są to tylko spekulacje i nie można np. wykluczyć, iż są to pojmani gdzieś jeńcy, których wymordowano. Możliwe jest też jeszcze inne wyjaśnienie. Jak wskazuje dr Sołtysiak Tell Brak mogło osiągnąć zbyt duże rozmiary – Miasto stało się wrażliwe nawet na niewielkie wahania klimatu – jeśli było kilka suchych lat pod rząd, to ludzie po prostu ginęli z głodu, może też walczyli między sobą o zasoby – mówi.

Kolejne dwa masowe pochówki najpewniej nie mają związku z opisanymi wyżej, gdyż są od nich młodsze. W pierwszym pochowano co najmniej 14 osób, a w drugim minimum 35. Oprócz tego naukowcy jeszcze w kilku rejonach Tell Madżnuna natrafili na skupiska ludzkich szczątków, których jednak dokładniej nie badali.

– Tell Madżnuna wygląda jak ciasto z rodzynkami, wszędzie prędzej czy później natrafialiśmy na leżące między śmieciami depozyty kości ludzkich, większość ze śladami zębów zwierząt mięsożernych, ale często znacznie różniące się takimi parametrami, jak np. struktura płci i wieku – komentuje dr Sołtysiak.

Jak podkreślają badacze, szczątki z Tell Madżnuna są mocną kontrą dla powszechnej dotąd pokojowej wizji rozwoju cywilizacji w tym regionie. – Ślady zaleczonych urazów na co najmniej 11 czaszkach, to naprawdę dużo jak na Mezopotamię – podkreśla dr Sołtysiak.

Augusta McMahon, Arkadiusz Sołtysiak, Jill Weber (2011), Late Chalcolithic mass graves at Tell Brak, Syria, and violent conflict during the growth of early city-states, Journal of Field Archaeology, Volume 36, Number 3, July 2011 , pp. 201-220(20)

Wstępne raporty z badań w Tell Madżnuna:

http://www.britac.ac.uk/institutes/iraq/downloads/TellBrak2007.pdf
http://www.britac.ac.uk/institutes/iraq/downloads/TellBrak2008.pdf
http://www.antropologia.uw.edu.pl/AS/as-020.pdf
http://www.antropologia.uw.edu.pl/AS/as-021.pdf
http://www.anthropology.uw.edu.pl/02/bne-02-06.pdf
http://www.anthropology.uw.edu.pl/03/bne-03-09.pdf

Zdjęcia dzięki uprzejmości dr. Sołtysiaka.

Spodobała ci się ta informacja? Wesprzyj powstawanie serwisu i zostań subskrybentem. Bez pomocy Czytelników Archeowieści znikną. Subskrypcję możesz wykupić np. tutaj

NędzaUjdzie w tłumieŚrednieDobreBardzo dobreRewelacja (Oddanych głosów: 13, średnia ocen: 5,38 na 6)
Loading...