Nowa odsłona Archeowieści

Drodzy Czytelnicy,

W połowie czerwca minęło pięć lat od dnia, w którym zacząłem pisać Archeowieści. Dotychczas robiłem to hobbystycznie, ale nadszedł czas na zmiany.

Od tego tygodnia w Archeowieściach będzie ukazywać się dużo więcej informacji niż dotychczas. Zaczynam bowiem realizować to, co planowałem od dawna. Zamiast robić Archeowieści po godzinach, będę je teraz robił pełnoetatowo z założeniem, że ma to być moje główne zajęcie zarobkowe.

Informacji będzie więc więcej, ale nie wszystkie będą dostępne dla każdego. Postanowiłem bowiem wprowadzić opłaty za dostęp do części materiałów. Płatne będą te teksty, które powstaną dzięki temu, że będę poświęcał więcej czasu na robienie Archeowieści. Ma to być główna forma finansowania serwisu.

Osobom zainteresowanym dostępem do wszystkich treści oferuję subskrypcję na wybrany okres (dzień, miesiąc, kwartał). Jej koszt to 5 zł w przypadku dnia, 10 zł za miesiąc i 25 zł za kwartał. Wpłaty będą dokonywane za pośrednictwem renomowanego serwisu Dotpay zajmującego się obsługą płatności internetowych. Z jego usług korzystają m.in. Liberty Direct, Volvo, TVP, Skype, Rainbow Tours, eventim.pl czy Cinema City.

Formularze płatności będą wyświetlały się przy każdym tekście, który będzie dostępny wyłącznie dla subskrybentów. Można płacić za pomocą przelewu elektronicznego i kart płatniczych. W przyszłości dojdzie Pay Pal.

Dostęp przydzielany jest natychmiast po wykonaniu płatności i jej potwierdzeniu przez Dotpay, co zazwyczaj trwa kilka sekund. Dzięki temu systemowi Archeowieści nie będą mieć dostępu do żadnych informacji o numerach Państwa kart płatniczych, kont i innych danych osobowych z wyjątkiem nazwiska.

Osobom, które zdecydują się wesprzeć w ten sposób Archeowieści, gwarantuję, że będą należały do grona ludzi najlepiej poinformowanych o nowych odkryciach i o tym, jak zmienia się nasza wiedza o przeszłości. W Archeowieściach będę bowiem publikować dużo więcej informacji, niż robią to polskie czy anglojęzyczne czasopisma zajmujące się tą tematyką (które kosztują od kilkunastu do ponad 30 zł za jedno wydanie). W dodatku informacje te będą docierały do Państwa na bieżąco, a nie z dwumiesięcznym poślizgiem, jak to ma nierzadko miejsce w przypadku magazynów.

Część osób zapewne stwierdzi, że powinienem utrzymywać Archeowiesci wyłącznie z reklam, dlatego od razu wyjaśnię, dlaczego zdecydowałem się na płatności od czytelników. Otóż nie ma żadnych szans, by serwis osiągał sensowne dochody tą drogą. Reklamy udostępniane przez Google przy takim ruchu, jaki mają Archeowieści, dają bardzo małe pieniądze, które mogą nawet nie wystarczyć na opłacenie domeny i serwera.

Lepsze dochody teoretycznie dają reklamy sprzedawane indywidualnie, ale i w tym wypadku ceny oczekiwane od potencjalnych reklamodawców są tak niskie, że nie ma mowy o utrzymaniu serwisu. Miałem już kilka pytań o opublikowanie reklamy. Wszystkie rozmowy zakończyły się po podaniu mojej ceny za miesięczną emisję. A była to cena tak niska, że dla uzyskania przeciętnego miesięcznego dochodu potrzebowałbym co najmniej 10 reklam wiszących jednocześnie każdego miesiąca na każdej stronie Archeowieści.

Prawda jest taka, że nie ma obecnie szans na utrzymanie takiego serwisu z reklam. W tej branży na polskim rynku nie ma bowiem na razie reklamodawców. Inaczej jest w np. USA, gdzie np. wydaje się stosunkowo dużo książek poświęconych przeszłości i są firmy turystyczne organizujące specjalne wyjazdy nastawione na miłośników dawnych kultur, a nie plażowania. U nas wydawcy takich książek w zasadzie się nie reklamują. Trochę lepiej mają serwisy historyczne, gdyż książki o dziejach współczesnych mają jeszcze jako taką sprzedaż i trochę ich reklam w internecie jest. Archeowieści poświęcone są jednak czasom dawniejszym. Z ostatnich miesięcy pamiętam tylko jedną reklamę „archeologiczną”, która pojawiła się na polskim rynku. Dotyczyła ona płatnej konferencji o starożytnym Egipcie w Warszawie, na której nie zaplanowano wykładu żadnego egiptologa, ale za to można było posłuchać prelekcji osób, które w niektórych kręgach zwane są piramidiotami. Siłą rzeczy musiałbym więc odmówić opublikowania takiej reklamy, gdyż Archeowieści zajmują się nauką, a nie fantastyką.

Myślę, że nigdy nie będzie możliwe utrzymanie takiego serwisu z reklam. Ta forma zarabiania ma bowiem sens wyłącznie przy oferowaniu byle jakich treści dla masowego odbiorcy (wyjątkiem są specjalistyczne serwisy dotyczące branż zasobnych w gotówkę, gdzie stawki za reklamy są wielokrotnie wyższe). Wystarczy spojrzeć na największe polskie portale internetowe. Oferują nam słabe teksty z sensacyjnymi bądź mylącymi tytułami, a materiały dzielone są sztucznie na wiele stron, by zmusić czytelnika do zrobienia jak największej liczby odsłon. Wszystko dlatego, że reklamy sprzedaje się na odsłony. Od dawna nie ma to już nic wspólnego z dziennikarstwem.

Celem Archeowieści jest tymczasem dostarczanie rzetelnej informacji o najnowszych odkryciach i hipotezach pojawiających się w archeologii, paleoantropologii, paleontologii i naukach pokrewnych. W Archeowieściach nie będzie dzielenia informacji na kilka podstron, zbędnej sensacyjności i tytułów, które fałszują treść. Będzie za to dużo tekstów opartych bezpośrednio o publikacje w najważniejszych recenzowanych magazynach naukowych świata i rozmowy z naukowcami.

Mam nadzieję, że znajdzie się wśród moich Czytelników wystarczająco dużo osób, które to docenią i uznają, że za dobre treści warto płacić.

Próba uczynienia Archeowieści serwisem utrzymującym się z wpłat czytelników potrwa co najmniej do końca tego roku. Jeśli się nie powiedzie, Archeowieścia znikną, albo skurczą się do formy mniej pracochłonnej niż to, co było dotychczas. Pierwsze teksty dostępne tylko dla subskrybentów pojawią się w środę.