Polacy znaleźli skrytkę starożytnego rzemieślnika

Skrytkę w domu rzemieślnika z przełomu III i IV wieku odkryli polscy archeolodzy w czasie prac w antycznym mieście Risan w Czarnogórze. Wykopaliskami kieruje prof. Piotr Dyczek z Ośrodka Badań nad Antykiem Europy Południowo-Wschodniej Uniwersytetu Warszawskiego

Risan leży nad bardzo malowniczą Zatoką Kotorską

Nowe spektakularne znalezisko miało miejsce w początku sezonu badawczego.

– Na polepie, czyli wykonanej z gliny i sieczki podłodze, jednego z domów hellenistycznych z przełomu III i II wieku p.n.e. odkryliśmy, wśród fragmentów wysokiego na ok. 30 cm garnka przykrytego zgrabnie uformowaną pokrywką, różne rodzaje gwoździ wykonanych z brązu – mówi prof. Dyczek.

Są wśród nich gwoździe dochodzące długością do 18 cm. Przedmioty różnią się również kształtem. Zdaniem archeologów, niektóre służyły do spajania grubych desek drewnianych tworzących obszerne skrzynie, inne do wykonania mebli o bardziej finezyjnych kształtach, jeszcze inne do mocowania skórzanej tapicerki.

– Gwoździe nie noszą śladów użycia, a więc najpewniej należały do antycznego stolarza. Znaleziska tego typu choć wydają się nam współcześnie dość banalne, należą jednak do rzadkości. Musimy pamiętać, że w czasach antycznych, szczególnie metale, a wśród nich brąz miały wysoką cenę – wyjaśnia archeolog.

Waga użytego stopu odpowiada 200 monetom iliryjskiego króla Ballaiosa (nieco ponad pół kilograma) odkrytym w zeszłym roku w Risan. Zdaniem prof. Dyczka, do wartości kruszcu należy dodać cenę pracy potrzebnej do wykonania gwoździ przez brązownika.

– Nie była to zatem nic nie znacząca suma, toteż oczywiście przy zachowaniu wszelkich proporcji, możemy to odkrycie nazwać „małym skarbem z Risan” – uważa prof. Dyczek.

Archeolodzy dokładnie przeszukali pozostałe pomieszczenia domostwa. W sąsiadującym pokoju odkryli talerz, na którego dnie zachowały się wyryte wprawną ręką trzy litery greckiego alfabetu AGL. W starożytności dość powszechny był zwyczaj sygnowania naczyń imieniem właściciela.

– Z uwagi na to, że niewiele jest imion greckich zaczynających się od AGL, uważamy, że miano Aglaos jest najbardziej prawdopodobne. Wstępnie określiliśmy cały przybytek „warsztatem Aglaosa” – mówi prof. Dyczek.

Zdaniem naukowców, odkrycie świadczy o tym, że w antycznym Risan być może biegle posługiwano się greką i że znajomość pisma nie była jedynie incydentalną umiejętnością – co nie na wszystkich większych klasycznych stanowiskach jest tak oczywiste. To pierwsze znalezisko tego typu w Risan.

Tekst pochodzi z serwisu Nauka w Polsce. Zdjęcia.

NędzaUjdzie w tłumieŚrednieDobreBardzo dobreRewelacja (Oddanych głosów: 12, średnia ocen: 5,75 na 6)
Loading...