O stanie zębów dawnych ludzi na przykładzie neolitycznych rolników z Kujaw

Ludzie, którzy ponad 6 tysięcy lat temu żyli na Kujawach, często używali swoich zębów jako narzędzi. Płacili za to poważnymi uszkodzeniami, które mogły nawet prowadzić do śmierci.

Bardzo silne starcie przedniej części łuku zębowego w wyniku narzędziowego użycia zębów. Szczęka pochodzi z cmentarzyska w Osłonkach. Fot. Wiesław Lorkiewicz

Antropolog dr Wiesław Lorkiewicz z Uniwersytetu Łódzkiego przebadał pod kątem występowania śladów użycia zębów do innych czynności niż jedzenie 76 czaszek osób reprezentujących ludność tzw. grupy brzesko-kujawskiej kultury lendzielskiej. Czaszki pochodzą z dziewięciu stanowisk archeologicznych na Kujawach i mają 6600-6000 lat.

Okazało się, że aż 36,8 proc. osób ma uszkodzenia zębów spowodowane używaniem ich podczas pracy jako narzędzi. Zniszczenia te dużo częściej występują u kobiet (47,1 proc.) niż u mężczyzn (27,5 proc.)

Największą grupę stanowią charakterystyczne bruzdy na siekaczach i kłach. Występują one najczęściej u kobiet, ale u mężczyzn są one głębsze i szersze, co wskazuje na obróbkę jakiegoś grubszego materiału. Uszkodzenia te antropolodzy wiążą z tkactwem, wytwarzaniem koszy i produkcją przędzy. Wykazały to badania prowadzone na ludzkich szczątkach m.in. z Bliskiego Wschodu (dzisiejszy Izrael i Syria), Anatolii i Ameryki Północnej. U prehistorycznych mieszkańców Kujaw powody zniszczeń są najwyraźniej takie same. Na przykład niektóre bruzdy na ich zębach są bardzo podobne do tych, które znaleziono na zębach ludzi żyjących tysiąc lat temu w północnej Anatolii. W oparciu o współczesne dane etnograficzne z terenu Turcji antropolodzy ustalili, że bruzdy u mieszkańców średniowiecznej Anatolii powstały w wyniku przeciągania między zębami włókien pochodzenia zwierzęcego (wełny), w celu nawilżenia i wzmocnienia produkowanej z nich przędzy. Najwidoczniej ponad 5 tysięcy lat wcześniej mieszkańcy Kujaw postępowali podobnie.

Żuchwa kobiety z neolitycznego cmentarzyska w Pikutkowie. Doskonale widać typowe bruzdy spowodowane przeciąganiem włókien między zębami. Oprócz tego zęby są bardzo starte. Fot. Wiesław Lorkiewicz

Jednak analogia do innych stanowisk nie jest jedynym argumentem świadczącym o tym, że rowki na zębach prehistorycznych mieszkańców Kujaw powstały podczas tkania albo robienia koszy. Na stanowiskach, z których pochodzą czaszki, archeolodzy znaleźli wiele dowodów występowania tych dwóch rodzajów rzemiosła, w tym ciężarki tkackie oraz zachowane w przepalonej glinie odciski tkanin, mat i koszy. W dwóch grobach wśród złożonych darów były również przedmioty służące do prac rzemieślniczych. Pod głową pewnej kobiety leżały gliniany ciężarek tkacki oraz igła bądź szydło z kości. W grobie jednego z mężczyzn archeolodzy znaleźli natomiast kamienne narzędzia do obróbki kości i poroża oraz wyroby z tych materiałów. Co istotne u obu tych osób stwierdzono ślady używania zębów do pracy.

Innym częstym uszkodzeniem zębów jest bardzo silne starcie siekaczy, kłów i zębów przedtrzonowych, a czasami nawet pierwszych trzonowców. W niektórych przypadkach odsłonięta została nawet miazga zęba. Trudno określić jakie działania spowodowały tak poważne zniszczenie zębów. Z badań etnograficznych są jednak znane podobne przypadki takich uszkodzeń u inuickich kobiet, które zmiękczają zębami skóry. Jednak w przypadku czaszek z Kujaw zniszczenia te występowały głównie u mężczyzn.

Szczęka z cmentarzyska w Osłonkach. Silne starcie przednich zębów na skutek używania ich jako narzędzi. Fot. Wiesław Lorkiewicz

Nie ma za to wątpliwości, że tak silne starcie zębów miało poważne konsekwencje dla zdrowia ówczesnych ludzi. – Jeśli sięgało ono jamy zęba – co w badanej populacji nie było rzadkością – bakterie gnilne rozwijające się w jamie ustnej na resztkach pokarmowych infekowały żywą miazgę zęba, prowadząc do jej zgorzeli. Taki stan zapalny praktycznie zawsze rozszerza się dalej, w kierunku zębodołu, obejmując tkanki wokół wierzchołka korzenia, w tym kość szczęki bądź żuchwy. Współcześnie takie zaawansowane stany chorobowe wymagają nawet terapii antybiotykowej bądź interwencji chirurgicznej w celu usunięcia powstałej wokół wierzchołka torbieli. W niektórych przypadkach stan zapalny może rozszerzyć się na cały organizm, doprowadzając nawet do stanu zagrożenia życia. Obecnie przyjmuje się, że w dawnych populacjach ludzkich zakażenia miazgi zęba powodowane nadmiernym starciem zębów (zwłaszcza w wyniku używania ich jako narzędzi) oraz głęboką próchnicą były częstą przyczyną śmierci. Jeszcze w pierwszej połowie XX wieku w Europie nierzadko notowano zgony spowodowane takim źródłem i drogą zakażenia, a kres temu położyło dopiero wynalezienie i stosowanie antybiotyków – opowiada dr Lorkiewicz.

Antropolog badał również trochę większą grupę czaszek z tych samych stanowisk pod kątem występowania przedśmiertnej utraty zębów oraz wspomnianych wyżej zmian okołowierzchołkowych (zmiany chorobowe tkanek wokół wierzchołka korzenia zęba spowodowane zakażeniem), które mogły być powodowane używaniem zębów jako narzędzi. Mimo stosunkowo młodego wieku osób, od których pochodziły badane czaszki (średnia wieku zmarłych w całej populacji nie przekraczała 40 lat) obie zmiany chorobowe obserwowano często. Co najmniej jeden ząb straciło przed śmiercią 32,1 proc. mężczyzn i 36,7 proc. kobiet. Zmiany okołowierzchołkowe występowały zaś u 40,4 proc. mężczyzn i 35,6 proc. kobiet. Okazało się też, że powyższe patologie dużo częściej występują u osób, które miały również uszkodzenia zębów spowodowane wykorzystaniem ich do pracy.

Przeprowadzone przez dr Lorkiewicza badania uzębienia prehistorycznych mieszkańców Kujaw to pierwsze systematyczne analizy użycia zębów do innych czynności niż jedzenie, prowadzone na szczątkach odkrytych w naszym kraju. Jak podkreśla dr Lorkiewicz dzięki takim badaniom lepiej poznajemy czynności, których ludzie podejmowali się, by zapewnić sobie byt. Uzyskujemy również informacje o społecznym podziale pracy.

Żuchwa z cmentarzyska w Brześciu Kujawskim z licznymi śladami nadmiernego starcia przednich zębów w wyniku używania ich jako narzędzi. Praktyka ta odpowiada też najpewniej za zniekształcenie głowy żuchwy (C). Fot. Wiesław Lorkiewicz

W badaniach antropolog wziął pod uwagę wyłącznie szczątki osób dorosłych, gdyż u dzieci i młodocianych nie znaleziono żadnych śladów używania zębów jako narzędzi. Zdaniem dr. Lorkiewicza zjawiska tego nie da się wytłumaczyć jedynie tym, że zmiany uwidaczniały się dopiero po upływie pewnego czasu. Najwidoczniej w badanej społeczności prace tego typu wykonywali jedynie dorośli.

Żyjący na Kujawach przedstawiciele kultury lendzielskiej byli rolnikami. Uprawiali pszenicę, jęczmień i groch. Hodowali bydło, owce, kozy i świnie. Parali się też dorywczo łowiectwem i zbieractwem. Badania makro- i mikroelementów zawartych w zębach wykazały, że ich dieta opierała się głównie na produktach roślinnych i nabiale, w mniejszym stopniu na mięsie hodowanych bądź upolowanych zwierząt. Żyli oni w okresie, gdy ten sposób pozyskiwania żywności, wprowadzony na ziemie dzisiejszej Polski tysiąc lat wcześniej przez przybyszów zza łuku Karpat, w coraz większym stopniu wypierał gospodarkę opartą wyłącznie na łowiectwie i zbieractwie, sięgającą korzeniami środkowej i starszej epoki kamienia (mezolitu i paleolitu).

Opisane wyżej zniszczenia powodowane przez używanie zębów do pracy nie były jednak jedynym stomatologicznym problemem prehistorycznych rolników z Kujaw. Wiele bólu przysparzały im również doskonale nam znane próchnica i paradentoza. Są tu jednak pewne istotne różnice. Ubytki próchnicowe ma tylko 45 proc. dorosłych członków badanej neolitycznej społeczności, podczas gdy obecnie dotykają one ponad 90 proc. mieszkańców Polski. Co więcej, próchnica prawie nie występowała wówczas u najmłodszych. Teraz ma ją 90 proc. dzieci w wieku 6-7 lat.

Rzadziej występująca próchnica nie jest jednak efektem lepszego poziomu higieny neolitycznych rolników. Ogromne złogi kamienia nazębnego wskazują wyraźnie, że zębów nie czyścili. Tak samo wyglądają zresztą zęby ze średniowiecza i wieków późniejszych. Jedynym zabiegiem higienicznym rolników z Kujaw było używanie wykałaczek. Nie jest to jednak wyjątkowym osiągnięciem. Charakterystyczne rysy, które zostawia grzebanie wykałaczką, naukowcy znaleźli nawet na neandertalskich zębach (m.in. z Jaskini Stajnia w Jurze Krakowsko-Częstochowskiej).

Mniejsze kłopoty dawnych ludzi z próchnicą były związane z ich dietą. Jest to zresztą zjawisko doskonale widoczne w całej historii człowieka. Wynika ono głównie z ilości i formy węglowodanów w diecie: ich duży udział oraz miękki pokarm o kleistej konsystencji sprzyjają rozwojowi próchnicy. Schorzenie to było więc rzadkie w czasach, gdy człowiek był łowcą i zbieraczem (choć ślady próchnicy zaobserwowano nawet u australopiteków sprzed 3 mln lat). Pierwszym przełomem w częstości występowania próchnicy było pojawienie się rolnictwa, które spowodowało oparcie naszej diety na zbożach. Kolejna wielka zmiana miała miejsce już w czasach nowożytnych. Wprowadzenie do diety cukru rafinowanego oraz zastąpienie w masowym żywieniu chleba ziemniakami, co w Europie miało miejsce w ciągu XVII i XVIII wieku, doprowadziło do rozpowszechnienia się próchnicy.

Próchnica nie tylko rzadziej dotykała rolników z Kujaw, ale dotyczyła wyłącznie zębów tylnych. Kły i siekacze tracili jedynie na skutek walk albo używania zębów do pracy. – O ile więc dzisiaj uśmiech ukazujący niekompletne uzębienie nie najlepiej świadczy o jego właścicielu (zwłaszcza o poziomie jego higieny), to w populacjach neolitycznych z terenu Kujaw mógł być wyznacznikiem pracowitego rzemieślnika bądź dzielnego wojownika – komentuje dr Lorkiewicz.

Również paradentoza nękała prehistorycznych rolników rzadziej, ale wynikało to w dużej mierze z tego, że umierali zazwyczaj w wieku 30-40 lat, a choroba ta nasila się z wiekiem.

Nadmierne starcie zębów ówczesnych ludzi wynikało nie tylko z ich narzędziowego użycia, ale też ze spożywania gruboziarnistej mąki uzyskiwanej za pomocą ręcznych, kamiennych żaren, do której dostawał się piasek ze startego kamienia. – Można powiedzieć, że człowiek w neolicie w ciągu swojego życia dosłownie zjadał takie żarna. W konsekwencji zęby ludzi 30-letnich sprzed 6 tys. lat były tak starte jak u współczesnych siedemdziesięciolatków – opisuje dr Lorkiewicz. Z czasem kamienne żarna były coraz doskonalsze i w średniowieczu starcie zębów było już słabsze. Jednak problem zniknął całkowicie dopiero w XIX w., gdy w miejsce kamieni weszły stalowe walce.

Badania dawnych zębów ukazały jeszcze jedno ciekawe zjawisko. – Gdy porównałem pomiary zębów populacji neolitycznych, średniowiecznych i nowożytnych, stwierdziłem wyraźny trend do zmniejszania się zębów w ciągu ostatnich kilku tysięcy lat. Zjawisko to jest zresztą także opisane w literaturze naukowej dla innych części świata – mówi dr Lorkiewicz. Zmiana ta jest wiązana ze zmniejszaniem się obciążenia aparatu żucia – nasze jedzenie jest po prostu dużo łatwiejsze do pogryzienia.

W zbadanych zębach rolników neolitycznych z Kujaw nie znaleziono żadnych śladów leczenia zębów. Nie ma jednak wątpliwości, że już w bardzo zamierzchłych czasach próbowano różnych zabiegów. W literaturze antropologicznej można znaleźć informacje np. o znalezionych w Danii nawierconych zębach z próchnicą z około 3200-1800 lat p.n.e. Również z Danii pochodzi średniowieczna czaszka z wprawionym w rozwiercony ząb policzkowy żuchwy kościanym koralikiem z różańca, który wykorzystano chyba jako plombę. Sprzed 2,5 tys. lat pochodzi złoty mostek odkryty w grobowcu etruskim. Dane o zabiegach stomatologicznych znane są także ze starożytnego Egiptu. Dużo trudniej naukowcom jest za to znaleźć ślady wyrywania zębów, które mogło być najpowszechniejszym zabiegiem „leczniczym”. Nie jest bowiem łatwo orzec na podstawie czaszki, czy ząb sam wypadł, czy też został wyrwany, by zakończyć męki jakiegoś nieszczęśnika.

Szczegółowe wyniki badań uszkodzeń zębów przedstawicieli kultury lendzielskiej z Kujaw znajdziecie w American Journal of Physical Anthropology.

Lorkiewicz, W. (2011). Nonalimentary tooth use in the neolithic population of the Lengyel culture in central Poland (4600-4000 BC) American Journal of Physical Anthropology, 144 (4), 538-551 DOI: 10.1002/ajpa.21435