Przeworski piec z Imielina

Piec prażalniczy z przełomu IV i V wieku naszej ery odkryto podczas badań archeologicznych w Imielinie (woj. śląskie). Związany z kulturą przeworską zabytek służył do produkcji wapna.

Piec wapienniczy z Imielina. Zdjęcia dzięki uprzejmości Katarzyny Soboty-Liwoch z Muzeum w Sosnowcu

Piec odkryto podczas badań ratowniczych związanych z planami inwestycyjnymi na prywatnej działce. Pracami kierowała Katarzyna Sobota-Liwoch z Muzeum w Sosnowcu. Piec ukrywał się przy samej granicy działki z drogą dojazdową. Badacze znaleźli też trochę ceramiki.

To nie pierwszy taki piec znaleziony w rejonie Imielina. Pierwszych kilka takich obiektów archeolodzy znaleźli tam w latach 60. XX w. Dużo więcej – bo aż 270 – odkryli w latach 80. podczas budowany stacji uzdatniania wody dla zbiornika Dziećkowice. Piece te miały wypełniska w postaci kamienia wapiennego i dolomitowego.

Z przeprowadzonych analiz wiadomo, że piece te były prymitywnymi wapiennikami.

Najnowsze odkrycie znajduje się 2,5 km od skupiska odkrytego z latach 80. Wygląda więc na to, że starożytny ośrodek przemysłowy w tym rejonie był bardzo rozległy.

Zagadką są na razie powody, dla których mieszkańcy tych terenów wypalali tak wielkie ilości wapna, gdyż nie było im znane budownictwo murowane. Zdaniem dr. Jacka Pierzaka z biura Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Katowicach wapno mogło służyć do bielenia chat, albo jako topnik do produkcji żelaza. Jednak dotąd w okolicach Imielina nie odkryto dymarek, czyli pieców do wytopu żelaza.

Jeszcze w kwietniu Katarzyna Sobota-Liwoch będzie prowadziła wykopaliska na innej działce położonej 200 m od tej, na której znajdował się odkryty właśnie piec. Archeolodzy mają nadzieję, że tam również znajdą pozostałości działalności przemysłowej sprzed kilkunastu stuleci.