Grudusk – niezwykła podróż do średniowiecznego grodu

Badania archeologiczne w Grudusku odsłoniły bogate pozostałości tętniącego niegdyś życiem wczesnośredniowiecznego grodu, który chronił Mazowsze przed atakami Prusów. Ujawniły także, że ludzie pojawiali się w tym miejscu dużo wcześniej.

Wykopaliska w Grudusku. Fot Stanisław Petrykowski. Wszelkie prawa zastrzeżone

Na górujące nad wsią wzgórze z grodziskiem archeolodzy weszli 26 czerwca 2010 roku. Do zakończenia prac, wymuszonego przed pogodę w ostatnim dniu listopada, przebadali obszar o powierzchni 15 arów. W ciągu tych paru miesięcy odsłonili zaskakująco bogate ślady przeszłości. Badaniami kierował Stanisław Petrykowski z firmy Archeo-Discovers

Przede wszystkim badacze znaleźli pozostałości fortyfikacji w postaci fragmentów kamiennych fundamentów dwóch wież obronnych oraz zarysów wałów. Grodzisko kryło też liczne ślady budynków mieszkalnych (w tym kamienne konstrukcje przyziemia domów zrębowych), półziemianek, domów o konstrukcji sumikowo-łątkowej, kamiennych pieców, palenisk oraz jam zasobowych. Łącznie archeolodzy przebadali ponad 100 obiektów.

Dzięki ich pracy wiemy, że gród otaczał wał ziemny z kamiennym płaszczem i palisadą drewnianą ulokowaną na wierzchołku fortyfikacji. Od północnej strony wejścia do grodu strzegły dwie drewniane wieże obronne między którymi była brama.

– Powstanie grodu należy datować najprawdopodobniej na przełom IX/X wieku. W trakcie badań wyróżniliśmy dwie fazy zabudowy. Jednak najprawdopodobniej gród wznoszono co najmniej trzykrotnie. Najstarszych śladów zabudowy nie udało się jeszcze przebadać – komentuje wyniki badań Stanisław Petrykowski.

Wykopaliska w Grudusku. Fot Stanisław Petrykowski. Wszelkie prawa zastrzeżone

Druga faza (najstarsza rozpoznana archeologicznie) to rozbudowany gród z gęstą zabudową mieszkalną na majdanie (wewnątrz grodu). Grudusk miał wówczas charakter prężnie działającego ośrodka administracyjnego, handlowego i faktorii przemysłowej. Na terenie grodziska powstały pierwsze warsztaty rzemieślnicze. Jego mieszkańcy zajmowali się kowalstwem, tkactwem, rybołówstwem i rogowiarstwem (wykonywanie przedmiotów z poroża i kości). W tym okresie wznoszono domy o konstrukcji zrębowej, częściowo zagłębione w ziemię. Zbudowany na planie okręgu gród miał około 8 arów powierzchni użytkowej. Ten etap dziejów Gruduska zakończył się najprawdopodobniej w XI wieku w wyniku pożaru lub najazdu.

– Przyczyny zniszczenia grodu wymagają jeszcze dokładniejszych badań. Wstępne analizy pozwalają jednak przypuszczać, że zniszczenie grodu zbiega się w czasie z aneksją Mazowsza oraz okresem buntu cześnika mazowieckiego Miecława – opowiada Stanisław Petrykowski.

Po spaleniu grodu pozostałości popożarowe zepchnięto na krawędzie wzgórza powiększając znacznie jego powierzchnię. W północnej części grodu usypano płaskie plateau, na którego wierzchołku wybudowano dwie wieże obronne a pomiędzy nimi wykopano wąwóz, na którego końcu wzniesiono bramę obronną. Nowy gród posiadał doskonałe walory obronne i był bardzo silnie umocniony.

W jego wnętrzu wzniesiono wiele budynków mieszkalnych z kamiennymi „podmurówkami” i podłogami oraz piecami wzniesionymi na planie prostokąta. Wiele domostw posiadało dwie części przedzielone na część mieszkalną i gospodarczą. W części gospodarczej znajdował się kamienny piec lub otwarte palenisko, a poziom podłogi wylepiono gliną.

Wielkie bogactwo unikatowych zabytków

Pozostałości grodu przechowały dla archeologów wielką liczbę przedmiotów, które należały do dawnych mieszkańców. Badacze wydobyli z ziemi liczne ozdoby: pierścienie, kabłączki skroniowe, sprzączki do pasa, metalowe i kościane szpile.

Srebrny pierścień wielokątny z ornamentem X. Fot. Stanisław Rzeźnik. Wszelkie prawa zastrzeżone

W tej grupie znalezisk do najciekawszych zaliczyć można srebrny pierścień wielokątny z ornamentem X identycznym jak na rogowym zwieńczeniu laski pielgrzyma z cmentarzysku w Grzebsku, a także pierścień wielokątny z napisem runicznym, dwie oprawy rogowe noży z ornamentem roślinnym, glinianą grzechotkę zdobioną niemal identycznie jak pisanki ornamentowane kolorową polewą oraz unikatową szpilę brązową z przedstawieniem głowy drapieżnego ptaka, która posiada bardzo podobny styl zdobienia do zakończeń nahajek.

Na zdjęciu: Gliniana grzechotka Fot. Stanisław Rzeźnik. Wszelkie prawa zastrzeżone

O ważnej funkcji administracyjnej i fiskalnej grodziska w Grudusku może świadczyć odkrycie dwóch żelaznych stillusów, czyli rylców do pisania na drewnianych tabliczkach pokrytych woskiem. Zespół Stanisława Petrykowskiego odkrył również przedmiot, będący najprawdopodobniej pieczęcią ołowianą, który posiada wyraźnie zarysowany znak Rurykowiczów.

Poza tym archeolodzy odkryli wiele narzędzi kowalskich, rolniczych, rogowiarskich i tkackich związanych z profesją i życiem codziennym mieszkańców grodu. Są to przeważnie przedmioty użytkowe takie jak noże, których jak dotychczas odkryto ponad 200 sztuk, nożyce, igły, przęśliki gliniane i kamienne, haczyki do łowienia ryb, duża kolekcja ciężarków ołowianych różnorakich rodzajów, gliniane ciężarki tkackie, oprawy noży, żelazne okucia i gwoździe, narzędzia kowalskie, sierpy, okucia łopat, kamienne żarna obrotowe i rozcieracze, okucia pochewek noży, świdry żelazne i wiele wiele innych.

Żelazny stillus Fot. Stanisław Petrykowski. Wszelkie prawa zastrzeżone

Wśród znalezisk dość liczną kategorię zabytków stanowią również monety, spośród których wyróżniono największą kolekcję falsyfikatów „denarów krzyżowych” wykonanych z brązu i powlekanych srebrną folią, które są najprawdopodobniej lokalnym wyrobem.

Ogółem archeolodzy wydobyli jak dotychczas ponad 800 ważnych i cennych zabytków wydzielonych zrobionych ze szkła, kości, poroża, kamienia, drewna oraz metalu. Wiele z nich mówi o życiu codziennym mieszkańców grodu. Ciekawym zjawiskiem wydaje się niemal zupełny brak uzbrojenia. Jak dotychczas archeolodzy odkryli tylko pojedyncze groty strzał oraz jeden grot oszczepu. Na osłodę trafiła im się za to militarystyczna gratka w postaci bardzo rzadkiego i unikatowego wczesnośredniowiecznego umba (wykonana z metalu środkowa część tarczy).

Żelazny nóż z profilowanym ostrzem i tordowaną rękojeścią. Fot. Stanisław Petrykowski. Wszelkie prawa zastrzeżone

Na szczególną uwagę zasługuje również odkrycie brązowego zapięcia pasa zdobionego ornamentem „wilczych zębów”, żelaznego raka, kilku bardzo charakterystycznych noży żelaznych oraz nitów łączących drewniane elementy łodzi klepkowych. Zabytki te można datować na okres pomiędzy IX-X wiekiem i są one niemal identyczne jak odkryte na osadzie w Truso.

Targowisko w nietypowym miejscu

W tym okresie w północnej części grodu tuż przy bramie zlokalizowany był najprawdopodobniej plac handlowy, gdyż przestrzeń ta pozostała bez zabudowy, a archeolodzy odkryli tam dużą ilość plomb, odważników, fragmentów wagi trójdzielnej, monet z brązu i srebra oraz srebrnych siekańców (pocięte monety).

Bardzo interesującym zabytkiem są plomby typu drohiczyńskiego z bardzo ciekawymi przedstawieniami ikonograficznymi np. głową brodatego rybaka w skórzanym kapeluszu. Oprócz plomb bardzo ciekawą kategorię zabytków stanowią rożnego rodzaju odważniki i elementy trójdzielnych wag. Niezmiernie rzadkim znaleziskiem w skali kraju jest również pokrywa brązowego pojemnika do przechowywania wagi trójdzielnej.

Brązowa pokrywa pojemnika do przechowywania wagi Fot. Stanisław Rzeźnik. Wszelkie prawa zastrzeżone

Ulokowanie targowiska na terenie grodu jest raczej sytuacją nietypową. Zazwyczaj handel odbywał się na osadach podgrodowych lub specjalnie do tego celu przeznaczonych osadach handlowych.

– Wydaje się, że już u schyłku IX wieku do połowy XIII wieku grodzisko w Grudusku stanowiło ważny węzeł na szlaku handlowym biegnącym z Rusi wzdłuż linii Bugu do Drohiczyna i dalej w kierunku wybrzeża Morza Bałtyckiego przez Pułtusk i Grudusk aż do Truso. Odkryte w Grudusku liczne zabytki związane ściśle z proweniencją ruską są tego najlepszym dowodem – uważa Stanisław Petrykowski.

Przystań i tajemnicza kłoda

Od północnej strony, przy podstawie wzniesienia, mieszkańcy wybudowali kamienną groblę biegnącą wzdłuż nasypu grodu zwieńczoną drewnianą konstrukcją pełniącą rolę przystani rzecznej do której cumowały łodzie.

Przystań rzeczna. Fot. Stanisław Petrykowski. Wszelkie prawa zastrzeżone

Nieopodal tej konstrukcji identyfikowanej jako przystań rzeczna archeolodzy odsłonili spoczywającą na dnie koryta zasypanej już dziś rzeki drewnianą, sosnową kłodę wydrążoną w środku, w której spoczywał fragment drewnianego wiosła oraz kilka żelaznych haczyków. Znalezisko przypomina kształtem drewniany wodociąg. Konstrukcja nakryta jest na całej powierzchni szerokimi dranicami, spośród których końcowa dranica posiada zaokrąglona krawędź a na jej powierzchni znajdują się trzy regularne, przewiercone otwory na planie trójkąta o tej samej wielkości rozmieszczone w jednakowej odległości względem siebie. Wokół sosnowej kłody, w warstwie torfu badacze znaleźli wyłącznie ceramikę wczesnośredniowieczną oraz fragmenty kości zwierzęcych.

Prawdopodobny element sosnowej tratwy nakryty dranicami. Fot. Stanisław Petrykowski. Wszelkie prawa zastrzeżone

– Znalezisko jest niezmiernie trudne w interpretacji funkcji jaką pełniło we wczesnym średniowieczu. Wydaje się jednak, że mamy do czynienia z elementem średniowiecznej tratwy drewnianej, która przypominała konstrukcją dzisiejsze tratwy flisaków przewożących turystów wodami Dunajca. Jak dotychczas nie zaobserwowano i nie odkryto średniowiecznych tratw, które są jednakże dość często wzmiankowane w źródłach pisanych. Nie mamy więc żadnej pewności w jaki sposób tego rodzaju tratwy mogły być konstruowane – tłumaczy Stanisław Petrykowski.

Co się stało z grodem?

We wczesnym średniowieczu gród w Grudusku stanowił jedno z najważniejszych ogniw łańcucha twierdz, które chroniły północne Mazowsze oraz północną granicę Państwa Polskiego. Dotychczasowe wyniki badań wykopaliskowych pozwalają przypuszczać, że gród ten pełnił bardzo ważną, dominującą rolę administracyjną, handlową, obronną, sądowniczą, produkcyjną i fiskalną. Na grodzie kierowano przebiegiem handlu z Prusami i terenami ościennymi, a głównie z Pomorzem Gdańskim.

Fragment drewnianego wiosła Fot. Stanisław Petrykowski. Wszelkie prawa zastrzeżone

Upadek grodu związany jest najprawdopodobniej z wydarzeniami historycznymi, które miały miejsce w pierwszej połowie XIII wieku, kiedy to Konrad I Mazowiecki zrażony do wojewody mazowieckiego Krystyna, który stanowił wcześniej pieczę nad dorastającym księciem, nakazał w 1217 r. oślepić go i udusić. Ta jedna egzekucja sprowadziła na północne Mazowsze wiele nieszczęść.

Krystyn był bowiem niezwykle sprawnym obrońcą Mazowsza przed najazdami Prusów. Wojewoda tak dalece zasłużył się obronności pogranicza, że w Kronice Płockiej nazywany został „tarczą Mazowsza”. Jednym z grodów pogranicza był oczywiście Grudusk. Śmierć Krystyna zdezorganizowała ten system obrony i ułatwiła Prusom ataki, gdy Konrad wyprawił się po sukcesję do Krakowa. Jak dotąd archeolodzy odkryli na grodzisku w Grudusku tylko trzy zabytki pochodzące z okresu po opisanych powyżej wydarzeniach. Pełen życia gród z nieznanych bliżej powodów opustoszał.

Grudusk a falsyfikat mogileński

Grodzisko w Grudusku wzmiankowane było we wczesnośredniowiecznych źródłach pisanych w dokumencie zwanym „falsyfikatem mogileńskim”, który był spisem nadań dziewięciny dla klasztoru benedyktynów w Mogilnie. Przez długi czas powstanie tego dokumentu datowano na 1065 rok. Powstał on najprawdopodobniej jednak w połowie XII wieku. Niestety oryginalne normatywne źródło, jakim był falsyfikat mogileński” nie zachowało się, a nasza wiedza na jego temat pochodzi z późniejszych dokumentów, które wspominają o jego istnieniu.

Badania archeologiczne w Grudusku mają istotne znaczenie dla tego dokumentu. Pozwalają bowiem w dużym stopniu oddalić wątpliwości dotyczące jego istnienia, gdyż zawarte w „falsyfikacie mogileńskim” fakty zaczynają potwierdzać się w materiale archeologicznym. W dokumencie podkreślona jest wyraźnie wysoka pozycja gruduskiego grodu, czego najlepszym potwierdzeniem jest zaskakująca ilość unikatowych zabytków odkrytych w trakcie badań wykopaliskowych. Nie odbiegają one od znalezisk pochodzących z Giecza czy Tumu pod Łęczycą.

Nie tylko średniowiecze, czyli prehistoria w Grudusku

Mieszkańcy grodu nie byli jednak pierwszymi ludźmi, których przyciągnął górujący nad współczesnym gruduskiem pagór.

Wielka niespodzianką było dla badaczy kościane ostrze zdobione ornamentem pionowych, bardzo regularnych, krótkich nacięć. Kształt i forma ostrza, a w szczególności sposób uformowania jego podstawy pozwalają przypuszczać, iż należy je identyfikować z okresem występowania kultury magdaleńskiej (18-10 tys. lat temu). Oprócz ostrza archeolodzy odkryli również niewielki inwentarz narzędzi krzemiennych, z których część wykonano najprawdopodobniej z krzemienia czekoladowego oraz pojedyncze fragmenty kości zwierzęcych.

Planowane na ten rok badania dają nadzieję na uściślenie chronologii znalezisk, jak również odkrycie obozowiska, gdyż znalezione dotychczas zabytki pochodziły z osadów peryglacjalnych zniszczonych przez człowieka w neolicie i wczesnym średniowieczu.

Najbardziej zaskakujące zdaniem badaczy jest jednak odkrycie starszych fragmentów kości tzw. wielkiej fauny plejstoceńskiej oraz pojedynczych narzędzi kamiennych, które wydają się pochodzić z okresu środkowego paleolitu (300-40 tys. lat temu). Dotychczasowe ustalenia nie pozwalają jednak jednoznacznie potwierdzić wstępnych analiz dotyczących chronologii znalezisk. Ostateczne rozstrzygnięcia przyniosą szczegółowe analizy geomorfologiczne oraz specjalistyczne datowania.

Ponadto archeolodzy odkryli też pojedyncze fragmenty ceramiki oraz dwa topory kamienne i szydło wykonane z poroża, które należy identyfikować z okresem występowania kultury ceramiki sznurowej. Znaleźli też pojedyncze fragmenty ceramiki pochodzącej z epoki brązu (kultura łużycka) oraz brązową fibullę „trójgrzebykową”, która jest dość charakterystyczna dla strefy występowania kultury wielbarskiej.

Badaniami kieruje Stanisław Petrykowski (Archeo-Discovers) przy współpracy Marka Piotrowskiego i Andrzeja Grzymkowskiego. Opiekę merytoryczną i konsultacje naukowe sprawuje prof. dr hab. Elżbieta Kowalczyk. Analizy specjalistyczne wykonują dr hab. Stanisław Lisicki (geologia i geomorfologia), dr Maciej Krajcarz (sedymentologia i badanie procesów postdepozycyjnych), Magdalena Krajcarz (archeozoologia) oraz dr Mateusz Bogucki (numizmatyka).

Średniowieczna rogowa oprawa noża z ornamentem roślinnym. Fot. Stanisław Rzeźnik. Wszelkie prawa zastrzeżone