Posągi Buddy z Bamjan nie będą odbudowane

UNESCO postanowiło, że najsłynniejsze afgańskie zabytki, które w 2001 r. wysadzili rządzący krajem talibowie, nie powinny być zrekonstruowane.

Tak wyglądał największy Budda z Bamjan. Miał 55 metrów wysokości

Na dwudniowym spotkaniu w Paryżu część specjalistów przekonywała, że odbudowa dwóch zniszczonych posągów jest możliwa. Miałoby to kosztować 8-12 mln dol.

Jednak zdaniem UNESCO odtworzone rzeźby byłyby oszustwem, gdyż zachowała się dużo mniej niż połowa oryginalnych fragmentów. Eksplozje podłożonych 10 lat temu ładunków zamieniły znaczną część blisko 1500-letnich dzieł sztuki w pył (zobacz zdjęcie z eksplozji). Z większego Buddy zachowało się tylko 7 proc.

Przedstawiciel UNESCO wskazał również, że zniszczenie rzeźb jest faktem historycznym. Dlatego organizacja poinformowała władze Afganistanu, że nie poprze odbudowy, gdyby się na nią zdecydowały. Jest to jednak mało prawdopodobne, gdyż również rząd prezydenta Hamida Karzaja wypowiedział się przeciwko rekonstrukcji gigantycznych posągów.

UNESCO wesprze natomiast budowę w Bamjan muzeum, w którym będą m.in. resztki posągów.

Leżące na Jedwabnym Szlaku Bamjan było w I tysiącleciu n.e. kwitnącym centrum buddyjskim i jednym z najważniejszych ośrodków w tej części Azji. Wedle relacji chińskiego pielgrzyma, który był w Bamjan około 630 roku n.e. znajdowały się tam liczne klasztory, w których żyło ponad tysiąc buddyjskich mnichów.

Więcej o ostatnich badaniach pozostałości posągów w tekście: Kolory Buddów z Bamjan.

O decyzji UNESCO poinformowały m.in. IPSNews i M&C.