Jasienica o Wałach Śląskich

Przeglądając dzisiaj po wielu latach przerwy „Polskę Piastów” niezwykle cenionego polskiego historyka Pawła Jasienicy natknąłem się na obszerny fragment poświęcony Wałom Śląskim. Myślę, że warto przytoczyć jego część, gdyż doskonale pokazuje, dlaczego konieczne jest badanie takich śladów przeszłości.

Na południowy zachód od Jeleniej Góry, w kierunku na Krosno, ciągną się po obu stronach Bobra szczątki potężnej fortyfikacji, długości przeszło 100 kilometrów. Był to ongi silny wał, wzmocniony fosami. Niektórzy sądzą, że usypano go w czasach piastowskich. Istnieje jednak i inny domysł.

Nie jest wykluczone, że wał ten zabezpieczał niegdyś od strony zachodniej wspólne państewko plemienne, jednoczące Ślężan, Dziadoszan, Trzebowian i Bobrzan. Kto wie czy nie powstał nawet w VIII stuleciu. W każdym razie faktem jest, że mogło go zbudować państwo dość ludne i posiadające sprawnie działającą władzę. […]

Wały śląskie sprawiają dość imponujące wrażenie, jednak państwo, które je usypało, nie było mocarstwem i nie mogło uprawiać wielkiej polityki Wszystko w nim musiało być w stosunku do naszej skali jakieś zmniejszone. Sam wał nie zdołałby odeprzeć wroga, ponieważ nie mógł być obsadzony załogą na całej długości […]. Za to z powodzeniem potrafiłby zatrzymać małe oddziałki rabunkowe. Istnieje domysł, że wały śląskie zabezpieczały kraj przed łupieżczymi napadami słowiańskich Serbów Połabskich. […]

Jeżeli Praślązacy w rzeczy samej posiadali wtedy państwo, to bez wątpienia zaliczało się ono do takich, które nauka zowie plemiennymi

Wszystko to (i jeszcze więcej) Jasienica oparł o relikty wałów, które teraz okazują się być najpewniej graniczną miedzą między dwoma księstwami śląskimi zbudowaną w XIV bądź XV w. Konstrukcja ta najpewniej nie miała w ogóle charakteru obronnego. Oznaczała jedynie przebieg granicy (więcej w: Odkryto odcinek Wałów Śląskich koło Lipna).

Cytat pokazuje też dlaczego należy bardzo ostrożnie podchodzić do starych pozycji (na co wiele razy zwracałem uwagę w dyskusjach pod wpisami) i to nawet tych bardzo cenionych. Wydana w 1960 r. książka prezentuje już bowiem mocno przestarzałą wiedzę. W przypadku Wałów Śląskich mamy zresztą przedstawioną nie tyle wiedzę, co bardzo swobodne przypuszczenia pozbawione jakiegokolwiek oparcia w źródłach historycznych i archeologicznych. Nie ma bowiem żadnego dowodu, który pozwalałby zakładać istnienie jakiegoś państwa jednoczącego żyjące na Śląsku plemiona. Jedynym argumentem były właśnie wały.

Zresztą istnieją nawet wątpliwości co do tego, czy wszystkie wymienione w przytoczonym przeze mnie fragmencie plemiona w ogóle istniały. Na przykład Bobrzan historycy stworzyli w oparciu o tajemniczy lud Pobarane wymieniony w tzw. Dokumencie praskim z 1086 roku wśród śląskich plemion. Poprzez proste skojarzenie historycy uznali, że żyli oni nad rzeką Bóbr. Archeolodzy nie znaleźli tam jednak żadnej koncentracji osadnictwa.

Zacytowany powyżej fragment nie jest jedynym w części poświęconej początkom Państwa Polskiego, który wywołał moje poważne wątpliwości. Polska potrzebuje nowego Jasienicy i to bardzo.