Wysokogórskie groty-grobowce odkryto w Nepalu

Niewiele osób pochowano w tak trudno dostępnym miejscu. Groty, w których badacze znaleźli 27 szkieletów ludzi sprzed 1500 lat, wykuto w skalnej ścianie w Himalajach na wysokości 4200 m n.p.m. By do nich dotrzeć trzeba mieć spore pojęcie o wysokogórskiej wspinaczce.

Co więcej, owa ściana skalna znajduje się w odległej części Górnego Mustangu, który jest znany jako najbardziej niedostępna prowincja Nepalu. Mimo to ludzie żyli tam od wieków, a część z nich (np. buddyjskich mnichów) przyciągała właśnie geograficzna izolacja tych ziem. Teraz ślady ich pobytu przyciągają naukowców i wspomagających ich himalaistów.

Jednak o szczątkach ze skalnych grot warto wspomnieć nie tylko ze względu na dość wyjątkowe i zarazem malownicze miejsce ich złożenia. Aż dwie trzecie szkieletów nosi ślady oddzielania ciała od kości za pomocą noża.

Zdaniem naukowców nie jest to jednak oznaka kanibalistycznych praktyk. Brak bowiem charakterystycznych dla tego procederu śladów, m.in. łamania i miażdżenia kości, co czyniono by dostać się do szpiku. W tym wypadku ciało zmarłych usuwano najpewniej podczas rytuału pogrzebowego. Oczyszczone kości składano następnie na szerokich drewnianych półkach w grotach, które wówczas mogły być łatwiej dostępne niż teraz. Zdaniem badaczy w tamtych czasach ściana skalna wyglądała trochę inaczej. Jej kształt zmienił się w wyniku erozji, która doprowadziła też do obluzowania części skał. Stanowią one teraz poważne zagrożenie dla nieuważnych wspinaczy. Poza tym twórcy grot mogli też pomagać sobie drabinami.

Wśród zmarłych są mężczyźni, kobiety i dzieci. Badacze znaleźli też w grotach szczątki kóz, krów i koni. Prawdopodobnie są to pozostałości po złożonych ofiarach. Wstępne badania DNA części kości wskazały, że zmarli są spokrewnieni. Pozwala to na wysunięcie hipotezy, że groty były rodzinnymi grobowcami.

W tej samej ścianie badacze, których pracami kieruje archeolog Uniwersytetu Kalifornijskiego Mark Aldenderfer, znaleźli również dużo młodsze wykute pomieszczenia, które służyły za mieszkania. Ich użytkownicy nie mieli żadnego związku z grobowcami.

Na podstawie National Geographic. Galeria zdjęć.

W 2009 r. ten sam zespół ogłosił odkrycie w skalnych ścianach Górnego Mustangu pozostałości po buddyjskiej wspólnocie. Wśród znalezisk były naskalne malowidła i manuskrypty.