Rabuś odkrył grobowiec cesarza Kaliguli?

Włoska policja twierdzi, że pojmany przez nią w ubiegłym tygodniu złodziej zabytków odkrył grobowiec, w którym pochowano Kaligulę, słynnego cesarza-szaleńca z dynastii julijsko-klaudyjskiej.

Policja zatrzymała rabusia niedaleko jeziora Nemi na południe od Rzymu, gdy ładował na ciężarówkę 2,5 metrowy marmurowy posąg mężczyzny siedzącego na tronie z cesarskimi znakami. Zdaniem specjalistów wykonany z doskonałego kamienia posąg jest wart ponad milion euro.

Z informacji przedstawionych przez policję wynika, że wyrzeźbiona postać jest obuta w rzymskie sandały wojskowe (caligae). Od nich właśnie pochodzi przydomek Kaliguli, którego pełna tytulatura cesarska brzmiała Gaius Iulius Caesar Augustus Germanicus. Nad jeziorem Nemi znajdowała się luksusowa rezydencja władcy.

Zatrzymany mężczyzna wskazał już miejsce, w którym znalazł zabytek. Wedle informacji włoskiej i angielskiej prasy niezwłocznie miały się tam zacząć badania archeologiczne.

Podaną przez media informację skomentowała już na stronach internetowych „Timesa” znana w Wielkiej Brytanii klasycystka Mary Beard. W jej ocenie jest niemożliwe, by naprawdę odkryto grób Kaliguli. Jak wskazuje, wiele rzymskich posągów ma na nogach wojskowe sandały. Zdaniem Beard nie ma też żadnych powodów, aby przypuszczać, że zamordowanego przez członków własnej straży cesarza pochowano 30 km od Rzymu i to w dodatku w specjalnie zbudowanym grobowcu.

Z informacji rzymskiego pisarza Swetoniusza wiemy, że Kaligulę skremowano w Rzymie wkrótce po zamachu. Miejsce złożenia jego prochów jest jednak nieznane. Po zamachu zniszczono też większość posągów znienawidzonego władcy.

Informacje w Corriere della Sera i Guardianie. Komentarz Mary Beard.

Tags: