Przeworskie cmentarzysko raz jeszcze

Pół roku temu informowaliśmy szeroko o bardzo interesujących znaleziskach na przeworskim cmentarzysku w Legionowie. Wkrótce potem pracujący tam archeolodzy dokonali kolejnych interesujących znalezisk. Okazało się m.in., że na cmentarzysku są też groby kultury wielbarskiej i to w dodatku najwyraźniej celowo wkopane w groby przeworskie.

Badania wykopaliskowe na terenie cmentarzyska (fot. W Orliński)

Jednak Wawrzyniec Orliński, archeolog z legionowskiego muzeum, który kieruje wykopaliskami, rozmowę z Archeowieściami zaczyna od opisu innego bardzo interesującego znaleziska.

– Jeszcze w czerwcu znaleźliśmy duży, prawie dwumetrowy obiekt, którego wypełnisko składało się z dużej ilości węgli drzewnych z domieszką spalonych kości, fragmentów przedmiotów metalowych oraz przepalonej ceramiki – opowiada archeolog.

Była to prawdopodobnie ustryna, czyli miejsce w którym wielokrotnie palono zwłoki. Obiekt ten otoczony był przez mniejsze jamy śmietniskowe, które powstały podczas czyszczenia paleniska. – Takich zespołów obiektów na stanowiskach przeworskich jest stosunkowo niewiele. Zwykle występują na granicy cmentarzyska, co sugeruje, że uchwyciliśmy jeden ze skrajów nekropoli – tłumaczy Wawrzyniec Orliński znaczenie znaleziska.

Wśród wyjątkowych znalezisk odkrytych podczas wrześniowych wykopalisk, należy wspomnieć również bogaty grób wojownika, którego bliscy wyposażyli w liczną broń. Jego szczątki złożono do wtórnie przepalonego naczynia – popielnicy. – Eksploracja grobu zaczynała się niepozornie, obiekt był niezbyt duży – opowiada archeolog. – Jednak pod popielnicą i naczyniami towarzyszącymi znaleźliśmy jednosieczny miecz żelazny, dwa groty włóczni, umbo, imacz tarczy, dwa noże, kółko żelazne do wieszania miecza, ostrogę oraz bardzo rzadko spotykane żelazne okucie przedniej powierzchni tarczy w kształcie podwójne kotwicy.

Bogaty grób wojownika (fot. W. Orliński)

Innym ciekawym znaleziskiem był ciąg czterech przeworskich grobów w południowej części przebadanego obszaru. Jak większość pochówków z Legionowa zawierały one bogate wyposażenie, które pozwoliło wydatować znalezisko na okres przedrzymski (schyłek I w. p.n.e.).

– Pomiędzy te groby wkopano dwa duże i głębokie pochówki wielbarskie, niszcząc te poprzednie – opowiada Wawrzyniec Orliński. W jednym z nich znaleziono na samym dnie nieduże naczynka z kośćmi. Wokół nich znajdowała się kolia z kilkunastu paciorków szklanych oraz srebrny wisior. Paciorki wykonane były z różnokolorowego szkła. Między nimi znajdowały się tzw. rozdzielacze z brązu.

Grób wielbarski (w centrum) wkopany pomiędzy groby przeworskie (czarne obiekty po bokach) (fot. W. Orliński)

Trudno powiedzieć, dlaczego groby wielbarskie wkopano w groby przeworskie. – Moim zdaniem mogło być to zrobione celowo. Nie sądzę, żeby przypadkowo wybrano takie miejsce – wyjaśnia archeolog. – Być może był to zabieg mający na celu symboliczne „potwierdzenie dominacji” ludności kultury wielbarskiej nad przeworską. Jest to oczywiście hipoteza.

Nie jest do końca jasne, jak wyglądały relacje pomiędzy przedstawicielami tych dwóch kultur (umownie identyfikowanych z Wandalami i Gotami). Sytuacja w Legionowie może przemawiać za tym, że nie zawsze były one przyjazne.

Jeden ze szklanych paciorków (fot. W. Orliński)

Okazało się także, że na przeworskim cmentarzysku są pozostałości jeszcze innych kultur. – Do tej pory odkryliśmy parę niedużych grobów kultury łużyckiej, były jednak bardzo zniszczone – opisuję archeolog. – W zasadzie zachowały się tylko ich dna.

Archeolodzy znaleźli również fragmenty ceramiki kultury trzcinieckiej i krzemienie z epoki neolitu, bądź wczesnego brązu, co stanowi potwierdzenie na istnienie tu wcześniejszego osadnictwa, którego ślady zostały zniszczone w trakcie intensywnego i długotrwałego użytkowania cmentarzyska.

– Badane cmentarzysko znajduję się na niewielkim, piaszczystym wyniesieniu, które w starożytności otoczone było prawdopodobnie przez podmokłe tereny, po których zachowało się do dzisiaj niewielkie jeziorko – wyjaśnia Wawrzyniec Orliński – To właśnie ukształtowanie terenu zdecydowało prawdopodobnie o przeznaczeniu tego miejsca do celów sepulkralnych.

Pod koniec sezonu archeolog przeanalizował również zgromadzone w trakcie dotychczasowych badań dane przestrzenne, by dokładnie przyjrzeć się rozkładowi grobów oraz zaznaczyć znane już granice cmentarzyska. W odpowiednim programie komputerowym naniósł położenie wszystkich dotychczas znanych grobów, jednocześnie dzieląc je chronologicznie. – Na zbiorczym planie można znaleźć nowe informacje – opowiada Wawrzyniec Orliński. – Zarówno owalne jamy grobowe jak i ich ciągi, które na ogólnym planie są dobrze widoczne, są ułożone wzdłuż linii wschód-zachód. Na razie trudno to zjawisko jednoznacznie zinterpretować – przyznaje archeolog. – Wymaga to dalszych studiów porównawczych. Chociaż można wyobrazić sobie ciągi komunikacyjne, czy rozgraniczenia pomiędzy rodzinnymi działkami. Prawdopodobnie musiał istnieć zaplanowany z góry układ cmentarzyska, który potem był rozwijany.

Archeolog sugeruje również, że większość grobów mogła mieć oznaczenia na powierzchni, których nie można zarejestrować dzisiejszymi metodami archeologicznymi. – Aczkolwiek odkryliśmy w Legionowie dwa groby, obok których istniały ślady pionowo wbitych, zwęglonych słupów. Jednak nie jestem w stanie nic powiedzieć na temat ich chronologii, dopóki próbki nie wrócą z badań C14 – mówi Wawrzyniec Orliński.

Badania na cmentarzysku będą kontynuowane w 2011 roku.

Tekst: J.C
Redakcja: W.P