Wrak w Łebie – nowe informacje i galeria zdjęć

Jak już informowałem kilka dni temu, w połowie grudnia patrol Straży Granicznej natrafił na wrak około 50-metrowej długości leżący na wysokości linii brzegowej 5,5 km od Łeby. Drewnianą jednostkę najpewniej odsłonił sztorm. Poinformowani o znalezisku specjaliści z Centralnego Muzeum Morskiego w Gdańsku zajmą się wrakiem w styczniu.

Wrak z Łeby. Więcej zdjęć w galerii na końcu wpisu. Fot. dzięki uprzejmości Morskiego Oddziału Straży Granicznej

Wrak nie jest jednak kompletnie nieznany. Jak informuje Urząd Morski w Słupsku, już w latach 50. ubiegłego wieku odsłaniało go morze. Potem co pewien czas można było zobaczyć fragmenty wraku, ale przeważnie znajdował się pod piaskiem i był trudny do zlokalizowania. W latach 80. morze ponownie odsłoniło wrak na tyle, że można było przeprowadzić oględziny. Ekspertyzy drewna z jakiego został wykonany statek wskazywały, że jest to najpewniej sosna syberyjska. W związku z tym, że resztki konstrukcji kadłuba statku w ocenie pracowników CMM w Gdańsku nie przedstawiały ważniejszego znaczenia archeologicznego nie zostały podjęte działania zabezpieczające i przez kolejne lata wrak spoczywał pod ok. 1,5 m warstwą piasku.

Jak przyznała w rozmowie z PAP Iwona Pomian, kierownik działu badań podwodnych Centralnego Muzeum Morskiego, archeolodzy uznali podczas tamtych badań, że jest to XIX-wieczny kuter rybacki. Jak wyjaśniła Pomian „wskazywały na to wykonane z miedzi nity, których używano w tamtym okresie przy konstrukcji stewy dziobowej”. Jednak morze odsłoniło wówczas jedynie 20-metrową część wraku. Obecnie okazało się, że jest on dużo większy w związku z czym Pomian stwierdziła, że bez wizji lokalnej trudno coś konkretnego o wraku powiedzieć.

Wedle informacji Urzędu Morskiego w Słupsku hipotez na pochodzenie wraku jest wiele, a jedną z nich jest ta, że była to barka służąca do przewozu drewna z okresu międzywojennego. Łeba była znaczącym portem przeładunku drewna, a statki z racji niedostatecznych głębokości były rozładowywane na redzie portu i tym samym nie posiadały portu schronienia, co mogło być przyczyną ich strandowania, czyli wyrzucania przez morze na przybrzeżną mieliznę. Urząd Morski planuje wiosną 2011 r. wydobyć wrak i zainteresować nim muzea.

[slideshow]

Tags: ,