Nowe odkrycia na terenie pałacu Krzyżtopór

Podstawowe prace zabezpieczające przed degradacją XVII-wiecznego pałacu fortecznego w Krzyżtoporze podjęło konsorcjum pod kierunkiem Międzyuczelnianego Instytutu Konserwacji i Restauracji Dzieł Sztuki. Konserwatorom towarzyszy zespół archeologów, którego zadaniem jest dostarczenie wiedzy służącej rozważnym decyzjom rekonstrukcyjnym. Dzięki inicjatywie władz gminy Iwaniska – właściciela zamku od 2007 roku – wspólnie z Urzędem Marszałkowskim woj. świętokrzyskiego uzyskano fundusze unijne przeznaczone na zabezpieczenie pałacu przed degradacją. Wraz z konserwatorami na zamku pojawili się archeolodzy.

Wnętrze pałacu Krzyżtopór podczas badań. Zdjęcie na licencji Creative Commons. Autor: Wistula

– Mimo że dzieje pałacu fortecznego w Krzyżtoporze znane są bardzo dokładnie, to brak jest precyzyjnych ustaleń dotyczących historii miejsca, jego topografii, pałacowej inżynierii użytkowej oraz organizacji samej budowy. Brak jest zresztą i przedmiotów, które były związane z historią obiektu, a których masa zachowana jest w warstwach kamiennego rumoszu. To naczynia, kafle, monety, nie licząc detali architektonicznych, których wzór służyć może dzisiaj konserwatorom. Dlatego nasza obecność podczas prac związanych z rewitalizacją zamku jest nieodzowna – tłumaczy Andrzej Gołembnik, twórca programu badań wykopaliskowych i systemu nowoczesnej rejestracji dokonywanych odkryć.

Nie jest to pierwsza tego typu akcja na terenie zabytkowej budowli. Podobne prace, o znacznie większym zakresie, prowadzono w Krzyżtoporze przed trzydziestu laty.

– Niestety wyniki prac archeologicznych nie zostały opublikowane, a zachowana dokumentacja nie spełnia dzisiejszych standardów i tylko w minimalnym stopniu może być ponownie użyta. Dużą stratą jest też zaginięcie materiału zabytkowego, odnalezionego przed laty w czasie prac wykopaliskowych. Dlatego też obecnie prowadzone prace wykopaliskowe należy uznać za początek metodycznego, mozolnego rozpoznawania szczegółów historii pałacu – uważa archeolog.

Obok działań programowych rozwinięty został przez archeologów front badań ratowniczych, wynikający z potrzeby zabezpieczenia warstw narażonych na zniszczenie. Okazało się bowiem, że każda próba odgruzowania pałacowych piwnic, czy też usunięcia kamiennego rumoszu znajdującego się na pozostałościach stropów musi się odbywać przy czynnym udziale archeologa.

Jest zatem szansa, by wyniki prac archeologów były podstawą doprecyzowania funkcji pałacowych pomieszczeń. Praca jest tym trudniejsza, że analizie należy poddać wielometrowe pokłady gruzu. Wnętrza wielokondygnacyjnego pałacu zawaliły się i tylko drobiazgowe badania mogą się przyczynić do zrozumienia, jaka warstwa odpowiada danemu piętru i jego funkcji.

– Używając obrazowego określenia, część wnętrz złożyła się jak domek z kart, tworząc stanowisko archeologiczne złożone z warstw elementów konstrukcyjnych, podłóg, ścian i sklepień, kryjąc wśród nich pozostałości wyposażenia i architektonicznych detali – wyjaśnia Gołembnik.

W ten sposób rozpoznano fragment części kuchennej, gdzie archeolodzy prowadzili swoje wykopaliska na pierwszym piętrze, odsłaniając oryginalne posadzki, fragment kominka, czy też pałacową latrynę.

Szczególnie wartościowe są wyniki prac prowadzonych w rejonie zespołu bramnego. Współudział w badaniach architekta i specjalisty od nowożytnych fortyfikacji pozwolił na konkluzje, przedstawiające w szczegółach sposób formowania fosy, której pogłębienie w litej skale stało się źródłem uzyskiwania materiału do budowy murów kurtynowych i ścian bastionów. Wiadomo zatem, jakie były faktyczne proporcje ściany frontowej pałacu i jak funkcjonował zwodzony most.

Kolejnym priorytetem prac archeologów jest odtworzenie procesu budowy pałacu, z uwzględnieniem rozwiązania problemu pałacowej infrastruktury. W trakcie dotychczasowych prac udało się ustalić sposób odprowadzania wód opadowych.

– To ważny problem, bowiem niedrożny od wieków system powodował postępującą degradację ruin. Ustaliliśmy również sposób wznoszenia pałacowych fortyfikacji, przy czym w trakcie prac odkryliśmy pierwsze, ziemne obwałowanie, którego obecność jest dla archeologów niespodzianką. Trzeba bowiem pamiętać, że pałac powstał na terenie już zasiedlonym, nieopodal średniowiecznego kościoła parafii ujazdowskiej – kościoła z cmentarzem, który wobec zamysłów inwestycyjnych, także powinien być przebadany – tłumaczy Gołembnik.

Naukowcy prowadzą badania także na terenie pałacowych ogrodów. Tu dokonano najbardziej sensacyjnego odkrycia. Pod powierzchnią metrowej grubości śmieci archeolodzy odkryli pozostałości kamiennej architektury ogrodowej. Przy zachowaniu należytej precyzji badawczej, jest szansa odkrycia szczegółów rozplanowania przestrzennego, w tym odtworzenia rysunku ogrodowych haftów.

– Gdyby okazało się, że pierwsze, tak spektakularne odkrycia archeologów dokonane na terenie ogrodów mają swoją kontynuację na całej zabytkowej powierzchni, to rewelacje krzyżtoporskie stałyby się rewelacją światową, równą odkryciom dokonanym na terenie rezydencji królów Anglii w Hampton Court – uważa Gołembnik.

Istotnym elementem prac archeologiczno-architektonicznych prowadzonych w Krzyżtoporze jest zastosowanie najnowszych technik badawczych i dokumentacyjnych. Naukowcy stosują skaner laserowy a obraz uzupełniają o techniki fotogrametrii cyfrowej 2 i 3D. Zestaw dokumentacji w formie cyfrowej i w formie wydruku trafi do pałacowego archiwum, a materiał zabytkowy stanie się podstawą planowanej w pałacu ekspozycji.

– Naszym celem jest stworzenie dokumentacji uniwersalnej, służącej profesjonalistom i amatorom. Użytecznej nie tylko dla nauki, ale też edukacji i popularyzacji, dokumentacji będącej narzędziem sprawnego zarządzania zabytkowym obiektem – dodaje Gołembnik.

– Wszystkie wyniki naszych działań pokazują niezbicie, że konieczna jest obecność archeologa w czasie trwania prac konserwatorskich. Wbrew opinii sceptyków każdy metr kwadratowy ziemi w obrębie pałacu i jego otoczenia to teren zabytkowy nasycony treścią historyczną o wielkim znaczeniu – podsumowuje archeolog.

Tekst pochodzi z serwisu Nauka w Polsce.