Prospekcja z fotela (via Wod.o.lot)

Gdy działalność talibów uniemożliwiła archeologiczną wyprawę do południowego Afganistanu, doktorant David Thomas z La Trobe University w Melbourne zasiadł przed komputerem i za pomocą Google Earth odkrył wraz z kolegami setki stanowisk archeologicznych na pograniczu afgańskich prowincji Helmand i Kandahar.

To tylko jeden z wielu przykładów tego, jak powszechnie dostępne zdjęcia satelitarne upraszczają poszukiwanie stanowisk archeologicznych z powietrza. A jest to ułatwienie gigantyczne, choćby dlatego, że wynajęcie samolotu kosztuje. Są też kraje, które nie zgadzają się na robienie zdjęć lotniczych (np. Grecja, Turcja, kraje Bliskiego Wschodu). A z góry naprawdę można dużo zobaczyć. Dowodem tego jest bogato ilustrowany artykuł Piotra Wronieckiego.

Prospekcja z fotela Swojego czasu w Internecie całkiem popularna była gra "Find the archeology". W skrócie polegała ona na tym, że użytkownicy forum, na którym została ona zainicjowana, szukali różnego rodzaju stanowisk archeologicznych na zdjęciach satelitarnych w Google Earth. Jako że w większości byli to hobbyści, głównie skupiali się na istniejących obiektach architektonicznych tj. piramidach, świątyniach i zamkach. Tymczasem, szczególnie od kiedy udostępniono w … Read More

via Wod.o.lot