Tajemniczy mur w Gnieźnie to pozostałości fortyfikacji i bramy z XI w.

Badania archeologów potwierdziły, że w Gnieźnie w pobliżu tamtejszego kościoła św. Jerzego na Wzgórzu Lecha odkryto pozostałości po bramie wjazdowej do książęcej części gnieźnieńskiego grodu. Wraz z nią odnaleziono też znaczne fragmenty murów o nietypowej konstrukcji. Wcześniej odkryty fragment muru badacze interpretowali m.in. jako możliwe pozostałości książęcego palatium z okresu pierwszych Piastów.

Odnaleziona brama pochodzi prawdopodobnie z II poł. XI wieku. Jak powiedział w poniedziałek PAP Tomasz Janiak, kierownik działu archeologicznego Muzeum Początków Państwa Polskiego w Gnieźnie, dzięki tegorocznym badaniom naukowcy są w stanie uściślić zarys wczesnośredniowiecznego grodu.

– Po raz pierwszy mamy ściśle zlokalizowaną bramę wjazdową do wnętrza grodu. Wiemy, jak ten przejazd wyglądał, mamy też pośrednio uchwycony obraz wnętrza grodu; domyślamy się, gdzie należałoby poszukiwać palatium – powiedział.

Jak wyjaśnił, archeolodzy w trakcie prac odkryli czworoboczny fundament, do których dochodzą mury kamienne. Według naukowców, znalezisko można interpretować wyłącznie jako fundament bramy wjazdowej. W trakcie prowadzonych prac odkryto też ponaddziesięciometrowy odcinek murów obronnych, otaczających wczesnośredniowieczny gród. Tomasz Janiak dodał, że odnaleziony mur ma unikatową konstrukcję.

– Początkowo zakładaliśmy, że mamy do czynienia z dwoma murami biegnącymi do siebie równolegle, pomiędzy którymi miał się znajdować przejazd bramny tak, jak to jest na Wawelu. W naszym przypadku sytuacja jest jeszcze bardziej interesująca. Te dwa odcinki murów w ostatnim wykopie badawczym nieoczekiwanie połączyły się ze sobą, tworząc jeden, skomplikowany ciąg – powiedział.

Archeologom udało się też określić przeznaczenie muru odkrytego w latach 80. na południe od kościoła św. Jerzego. Ich zdaniem, jest to także fragment muru, który dochodził do budynku bramnego.

Archeolog wyjaśnił, że poszukiwane od dziesięcioleci palatium, czyli pałac książęcy połączony z kaplicą dworską, musiał znajdować się na północ od domniemanej bramy wjazdowej. Opracowywany jest program badawczy związany z poszukiwaniem palatium pod budynkami tzw. kolegiat. Archeolodzy będą badać ich okolice, m.in. stosując metody georadarowe.

Tekst pochodzi z serwisu Nauka w Polsce.