Kolejne odkrycia Polaków w Marina El-Alamein w Egipcie

Termy z II-III wieku zlokalizowane w centrum antycznego miasta i domy mieszkalne z II-IV wieku przebadała i poddała konserwacji Polsko-Egipska Misja Konserwatorska w Marina El-Alamein pracująca pod kierunkiem prof. dr hab. inż. arch. Stanisława Medekszy z Wydziału Architektury Politechniki Wrocławskiej. Działania misji koordynuje Centrum Archeologii Śródziemnomorskiej UW.

Ostatni sezon działań misji był jubileuszowy, bo piętnasty. Polscy architekci działają w ramach tej misji od 1995 roku.

– Skoncentrowaliśmy się na prowadzeniu badań i konserwacji w dwóch miejscach, niezwykle interesujących, zarówno pod względem badawczym, jak i konserwatorskim: w położonych w centrum miasta termach i w bodaj najciekawszym z odkrytych w Marinie domów mieszkalnych, datowanym na II-IV wiek – informuje zastępca kierownika misji, prof. Rafał Czerner.

Wcześniej Polacy przez kilka lat prowadzili prace przy głównym placu miasta. Specjaliści odbudowali z oryginalnych elementów kilka kolumn (tzw. anastyloza) południowego z portyków otaczających plac.

W ostatnim sezonie naukowcy przenieśli się do sąsiadujących z nim od południa rzymskich term, odkrywanych stopniowo przez wiele lat i różne zespoły.

– Badane przez nas termy to obiekt naprawdę niezwykle interesujący pod względem naukowym i stanowiący prawdziwe wyzwanie konserwatorskie. Termy zachowały pozostałości prawie wszystkich elementów. Już poprzednie badania odsłoniły relikty wysoko umieszczonej wielkiej cysterny, zaopatrującej je w wodę oraz zejście do tzw. kryptoportyku, w którym mieściło się praefurnium czyli piec. Kolejne wykopaliska ukazały dalsze części tego, niemałego jak na Marinę, zespołu – mówi prof. Czerner.

Przed przystąpieniem do konserwacji odgruzowano teren term. Podczas tych prac prowadzonych pod archeologicznym nadzorem naukowcy pozyskali wiele cennych informacji.

– Poznaliśmy różne interesujące szczegóły, m.in.: systemu ogrzewania, zaopatrywania w wodę, jej odprowadzania, baseny i inne części term, zachowane w bardzo drobnych niekiedy szczegółach. To prawdziwa skarbnica wiedzy o tego typu budowlach – wylicza prof. Czerner.

Zachowały się obszernie kompletne relikty hypocaustum (ogrzewania podpodłogowego), ścian z zachowanymi resztkami tubulatur (kanałów do odprowadzania dymu i ogrzewania ściennego) i dekoracyjnego wykończenia marmurowymi wykładzinami. Te ostatnie były bardzo bogate. Starożytni budowniczowie wykonali posadzki i ścienne płyty z różnych rodzajów i kolorów marmuru, importowanych do Egiptu, nieraz z daleka. Dlatego był to szczególnie cenny budulec.

– Badane przez nas termy rysują się nam jako budynek reprezentacyjny i bardzo elegancki – uważa prof. Czerner.

Rozpoczęto konserwację pozostałości term. Architekci i konserwatorzy wyeksponowali i częściowo odbudowali elementy obszernej sali z dziedzińcem rekreacyjnym pośrodku i portykami wewnętrznym, obiegającymi ją z trzech stron.

Podczas odgruzowywania w jej ruinach ukazały się elementy kolumn i przetrwałe na miejscu ich wszystkie bazy. Po ponownym odbudowaniu zwalonych kolumn dziedziniec z portykami to najlepiej się prezentujący efekt konserwatorskich prac w ostatnim sezonie.

– Wypracowaliśmy też metody i rozpoczęliśmy konserwację elementów systemu grzewczego i dekoracji ścian w sąsiednich pomieszczeniach. Jest ona skomplikowana, a postępować należy delikatnie. Podejmiemy ją w przyszłych sezonach – mówi prof. Czerner.

Podczas ostatniego sezonu Polacy kontynuowali także konserwację i zabezpieczanie pozostałości domu mieszkalnego położonego w północnej części miasta, w pobliżu zabudowań portowych i wybrzeża laguny.

Dom był jednym z najbardziej interesujących, wieloelementowych a przy tym regularnych budynków mieszkalnych na terenie miasta. Jego środek zajmował prostokątny dziedziniec otoczony aż z trzech stron kolumnowymi portykami, czyli tzw. perystyl. Jest to jedyny na terenie antycznego miasta znany przykład takiego rozwiązania. Inne dotychczas odkryte domy miały dziedzińce, co najwyżej dwuportykowe, a wiele w ogóle nie miało dziedzińców.

Badacze stwierdzili, że otaczające dziedziniec portyki miały aż dwie kondygnacje. Odkrycie ma poważne znaczenie. Dwukondygnacyjność domów w Marina El-Alamein jest powszechnie potwierdzona (klatki schodowe), ale drugi poziom portyków perystylu jest absolutnie wyjątkowy. Takie bogate rozwiązanie jest również w ogóle wyjątkowe wśród domów z tego okresu odkrytych na terenie Egiptu.

Stanowisko Marina El-Alamein znane jest od roku 1986, a badane początkowo przez zespół prof. dr hab. Wiktora A. Daszewskiego. Od tego czasu pod jego kierunkiem prowadzi tam badania Polska Misja Archeologiczna z Centrum Archeologii Śródziemnomorskiej UW i kolejne misje konserwatorskie, obecna kierowana przez prof. hab. inż. arch. Stanisława Medekszę.

Stanowisko archeologiczne w dzisiejszej Marinie El Alamein w Egipcie, na wybrzeżu Morza Śródziemnego, 100 km na zachód od Aleksandrii to rozległe relikty antycznej portowej osady z czasów hellenistycznych i rzymskich. Nie wiadomo ponad wszelką wątpliwość, jak się ona nazywała w starożytności, jednak na podstawie opisów wybrzeża, sporządzonych przez geografów antycznych, można przypuszczać, że było to miasto Antiphrai i port Leukaspis z czasem połączone w jedną jednostkę administracyjną. Zachowały się tu pozostałości całego miasta z jego domami mieszkalnymi, budynkami użyteczności publicznej, termami, bazyliką, z ulicami, centralnym placem, zabudową portową oraz rozległą nekropolą z monumentalnymi pomnikami, mauzoleami i podziemnymi grobowcami. Nigdzie indziej w Egipcie i nie można badać i podziwiać reliktów kompletnego antycznego miasta, na całym jego terenie.

Artykuł pochodzi z serwisu Nauka w Polsce.