Tajemniczy mur w Gnieźnie to raczej pozostałości bramy

Upadła hipoteza, że odkryty niedawno na wzgórzu Lecha w Gnieźnie fragment muru to pozostałość poszukiwanego od lat palatium pierwszych Piastów.

– Badania wykopaliskowe jeszcze trwają i nie można jeszcze podać ostatecznych rezultatów prac, jednak na tym ich etapie można stwierdzić, że mamy do czynienia z dwoma fundamentami kamiennymi, które układają się w dwa ciągi równoległe do siebie. Po analizie miejsca znaleziska wysuwamy koncepcję, że mamy do czynienia z kamiennymi licowaniami wału obronnego przeciętego przez szyję bramną – powiedział we wtorek PAP Tomasz Janiak kierownik działu archeologicznego Muzeum Początków Państwa Polskiego w Gnieźnie.

Jak powiedział Janiak PAP i „Gazecie Wyborczej”, jeśli nowa hipoteza jest słuszna, to jest to dopiero druga tego typu brama. Pierwszą odkryto kilkadziesiąt lat temu na Wawelu, ale zidentyfikowano ją dopiero podczas badań prof. Zbigniewa Pianowskiego przeprowadzonych dwa lata temu.

Badacze oceniają szerokość domniemanej bramy na dwa metry. Zachowana poniżej fundamentów ceramika pozwoliła zaś ustalić wiek konstrukcji na XI w. – Ta brama to na pewno obiekt, odbudowany po czeskim najeździe – powiedział Janiak „Gazecie Wyborczej”. Chodzi oczywiście o słynny najazd księcia Brzetysława z 1038 r.

Więcej w artykule „Gazety Wyborczej Poznań” oraz w depeszy PAP.