Chińskie Pompeje

Brutalną prawdą archeologii jest to, że jednym z największych sojuszników badaczy są katastrofy naturalne. To często one zapewniają naprawdę wspaniałe odkrycia, zachowując do naszych czasów nawet całe starożytne miejscowości. Najbardziej znane są oczywiście rzymskie Pompeje, ale warto też wspomnieć o Akrotiri w Grecji, czy Cerén w Salwadorze. Swoje Pompeje mają również od niedawna Chiny.

Odkopane przez archeologów starożytne dachówki zgromadzone na potrzeby remontu. Fot. Henan Provincial Institute of Cultural Relics and Archaeology

W 2003 r. pod grubą warstwą mułu natrafiono na pozostałości wioski zalanej falą powodziową rzeki Huang He około 2000 lat temu. Warstwy mułu dokładnie zakryły domy, pola, drogi, studnie. – To jedyne nietknięte ruiny starożytnej wioski w Chinach – mówił kilka lat temu Xu Pingfang, szef Chińskiego Stowarzyszenia Archeologicznego.

Chińskie Pompeje nazywają się Sanyangzhuang i dają badaczom niezwykłą okazję poznania wiejskiego życia Chińczyków za panowania dynastii Han. – Dosłownie siedzimy na archeologicznej kopalni złota – mówi uczestniczący w badaniach prof. T.R. Kidder z Uniwersytetu w St. Louis (USA).

Ku zaskoczeniu badaczy okazuje się, że poziom życia we wiosce był całkiem wysoki, mimo że leżała na obrzeżach państwa Han. Domy miały dachy z dachówek, a gospodarstwa budowano na ceglanych fundamentach. Mieszkańcy zbudowali ścieżki dla pieszych, drogi i toalety. Badaczy zaskoczyła też głęboka na 8 m studnia całkowicie obmurowana cegłami.

W jednym z odkrytych budynków trwał właśnie remont. Świadczą o tym ułożone obok niego dachówki i inne materiały budowlane oraz dół, w którym mieszano zaprawę

Badacze znaleźli wiele metalowych narządzi, w tym lemiesze, a także monety i żarna. Większość rzeczy leży tam, gdzie zostawili je mieszkańcy uciekając przed wodą.

Jednym z ciekawszych znalezisk są odciśnięte w mule liście morwy, co wskazuje, że w wiosce prawdopodobnie zajmowano się produkcją jedwabiu. Liście morwy są jedynym pożywieniem jedwabników morwowych, z których pozyskuje się nici.

Odkrywanie Sanyangzhuang to najpewniej dopiero początek wielkich badań archeologicznych. Badacze szacują, że powódź zakryła mułem obszar o powierzchni 1800 km kwadratowych. W dodatku pod Sanyangzhuang znajdują się pozostałości starszych osad.

– Mamy szanse poznać cały krajobraz z epoki Han i czasów wcześniejszych – mówi Kidder. Odkryte niedaleko Sanyangzhuang pozostałości muru pozwalają nawet marzyć, że pod mułem kryje się całe ufortyfikowane miasto.

Na podstawie świeżego komunikatu prasowego oraz wcześniejszych doniesień agencji Xinhua. Galeria zdjęć.