Jak lidar odsłonił metropolię Majów

Przez 25 lat archeolodzy Arlen F. Chase i Diane Z. Chase, badający majańskie miasto Caracol w Belize, próbowali stworzyć dokładną mapę tego miejsca. Jednak w gęsto pokrytym dżunglą terenie tradycyjne metody dawały bardzo mizerne efekty.

Tak wygląda Caracol ze szczytu najwyższej piramidy. Zdjęcie na licencji Creative Commons. Autor: Pgbk87

W ubiegłym roku badacze postanowili wykorzystać lidar, czyli laserowy odpowiednik radaru, który pozwala zajrzeć, co kryje się pod drzewami. Efekty przerosły ich oczekiwania. Wykonanie dokładnych pomiarów z samolotu Cessna 337 zajęło 4 dni, ich obróbka trzy tygodnie i oczom badaczy ukazało się wszystko to, co dotąd skrywała dżungla.

Na wykonanej dzięki lidarowi trójwymiarowej mapie terenu o powierzchni 200 km kwadratowych widać nie tylko piramidy, które były już archeologom znane, ale także rozległe tereny, których zabudowa była mniej imponująca, a także przebieg grobli, którymi wiodły drogi do innych miast. Badacze ujrzeli też pozostałości tarasów uprawnych, które pokrywały w zasadzie każde wzgórze w okolicy. Jak na dłoni widać, że cały region został podporządkowany potrzebom mieszkańców.

Dla porównania 25 lat walki z dżunglą za pomocą maczet pozwoliło nanieść na mapę jedynie 23 km kw. miasta.

Wyniki badan potwierdzają też dotychczasowe założenia Chase’ów, że w mieście żyło w 650 r. n.e. jakieś 115 tys. ludzi. Wielu badaczy uważało, że szacunki te są znacznie zawyżone.

Zdaniem Chase’ów lidar zrewolucjonizuje archeologię w Ameryce Środkowej i pozwoli lepiej poznać miasta Majów.

Na podstawie New York Times. Już po tym, gdy zrobiłem tekst w oparciu o NYT w EurekAlert ukazała się informacja prasowa. W oparciu o nią trochę uzupełniłem materiał.