Hobbity z Flores mogły żyć na drzewach

Nogi i ręce słynnych hobbitów z Flores, których oficjalna nazwa naukowa brzmi Homo floresiensis, są wyjątkowo mocno zbudowane – uznał zespół badaczy pracujący pod kierunkiem Williama Jungersa z Uniwersytetu Stony Brook w Nowym Yorku.

Naukowcy badali za pomocą tomografu komputerowego kości kończyn należące do dwóch osobników znalezionych w jaskini Liang Bua na indonezyjskiej wyspie Flores.

Zdaniem badaczy twarda tkanka kości kończyn hobbitów jest równie gruba jak u Homo sapiens, ale w stosunku do reszty ciała kończyny hobbitów są dużo mocniej zbudowane.

Oznacza to, że istoty te mogły sobie pozwolić na rodzaje aktywności fizycznej niedostępne dla współczesnych ludzi czy Homo erectus. Chodzi tu głównie o aktywne poruszanie się po drzewach. W ocenie zespołu Jungersa Homo floresiensis bardziej przypominały w tym aspekcie mające jeszcze wiele cech małpich australopiteki niż przedstawicieli rodzaju Homo. Możliwe więc, że drzewa były dla hobbitów bardzo ważnym środowiskiem.

Badania te są kolejną wskazówką, że Homo floresiensis pochodzi prawdopodobnie od istoty prymitywniejszej niż Homo erectus, którego odkrywcy zagadkowych kości z Flores uznali początkowo za przodka hobbitów.

Badacze podkreślili również, że przebadane kości dwóch osobników nie noszą żadnych śladów patologii. Jest to odpowiedź na wcześniejsze zarzuty stawiane przez niektórych przeciwników uznawania hobbita z Flores za odrębny gatunek człowiekowatych. W ocenie tej części badaczy szczątki z jaskini Liang Bua należą do chorych pigmejów naszego gatunku.

Wyniki badań zespół Jungersa zaprezentował na dorocznym spotkaniu Amerykańskiego Stowarzyszenia Antropologów Fizycznych. O ich tezach napisał szeroko Science News. W tym pdf-ie znajdziecie natomiast streszczenia wszystkich wystąpień na tegorocznej konferencji. Materiał zespołu Jungersa jest na str 143.

Wśród streszczonych wystąpień są jeszcze cztery poświęcone Homo floresiensis. Jedno z nich to praca przeciwników uznawania małych ludzi z Flores za odrębny gatunek (m.in. Macieja Henneberga), w której podważają ustalenia drugiego obozu. W kolejnym Karen L. Baab stwierdziła, że czaszka Homo floresiensis najbardziej przypomina szczątki prymitywnych Homo erectus z Dmanisi w Gruzji. Dean Falk omawiała zaś podobieństwa czaszek Homo floresiensis i dziecka z Taung (Australopithecus africanus).

Więcej doniesień o badaniach nad Homo floresiensis. W kontekście najnowszych ustaleń zespołu Jungersa szczególnie ciekawie prezentują się wcześniejsze badania tego naukowca nad stopami hobbitów, z których wywnioskował, że istoty te musiały chodzić dość pokracznie.