Czaszka sprzed blisko 2 milionów lat może kryć fragmenty mózgu

Los bardzo lubi płatać figle. Niedawno pisałem o odkryciu szczątków Australopithecus sediba oraz o użyciu w antropologii i archeologii synchrotronów. Dzisiejszy wpis będzie dotyczył obu tych tematów.

Otóż jak donosi serwis Discovery wykonane za pomocą synchrotronu w Grenoble (Francja) prześwietlenie odkrytej w Sterkfontein w Afryce Południowej czaszki Australopithecus sediba wykazało coś, co badacze interpretują wstępnie jako pozostałości mózgu oraz jajeczka owadów, których larwy żywiły się tkankami zmarłego człowiekowatego.

Sam Lee Berger, który kierował zespołem odkrywców Australopithecus sediba, niezbyt chętnie podaje szczegóły tego odkrycia przed jego publikacją w recenzowanym czasopiśmie naukowym. Ujawnił jedynie, że obecnie naukowcy analizują ogromne ilości danych, które uzyskano podczas prześwietleń w synchrotronie.

Jeśli rzeczywiście w czaszce Australopithecus sediba zachowały się jakieś elementy mózgu, to będziemy mieli do czynienia z nie lada sensacją. Najstarsze znane tkanki ludzkiego mózgu mają ledwie 8 tys. lat. Cała nasza wiedza o mózgach dawnych ludzi i innych homininów pochodzi z analizy kości czaszek.

Na podstawie Discovery News.