„Ludzki” chód ma co najmniej 3,6 mln lat

Kluczowym momentem ewolucji człowieka było pojawienie się niezwykle efektywnego energetycznie chodu na dwóch wyprostowanych kończynach. Dzięki temu nasi przodkowie mogli stosunkowo łatwo pokonywać duże odległości, co znacząco zwiększało szanse zdobycie pożywienia i wody.

Trudno jednak powiedzieć, kiedy pojawił się taki sposób poruszania się. O tym, czy dane istoty chodziły na dwóch nogach można próbować dowiedzieć się z analizy ich kości. Jednak dużo trudniej zbadać sposób w jaki stawiały kroki. Bo na dwóch nogach można chodzić jak człowiek współczesny, czyli mając je prawie całkowicie wyprostowane, albo jak małpy, czyli mocno zginając kolana i biodra, co jest dużo mniej efektywnym sposobem poruszania się.

By ustalić, kiedy pojawił się charakterystyczny dla ludzi sposób chodzenia, grupa amerykańskich antropologów postanowiła wykorzystać słynne skamieniałe ślady stóp, które odkryto w Laetoli w 1976 r. Odbite w wulkanicznym popiele ślady mają aż 3,6 mln lat. Są więc dużo starsze niż pierwsi przedstawiciele rodzaju Homo. Uważa się, że ślady te zostawili po sobie prawdopodobnie przedstawiciele gatunku Australopithecus afarensis.

Amerykanie poprosili grupę ochotników, by przechadzała się boso po piasku „małpim” krokiem oraz normalnym. Tak pozyskanie próbki uczeni porównali ze śladami z Laetoli. Okazało się, że ślady sprzed 3,6 mln lat dużo bardziej przypominają odciski stóp pozostawione podczas normalnego ludzkiego chodu. „Małpie” kroki pozostawiały zaś mocno różniące się ślady.

Trójwymiarowe skany odcisków stóp. A – zwykły chód Homo sapiens, B – „małpi” chód Homo sapiens, C – odcisk z Laetoli. Wyraźnie widać różnice w zagłębieniu palców między „małpim” chodem, a śladami z Laetoli. Ilustracja na licencji Creative Commons. Źródło: PloS ONE

Wyniki badań oznaczają, że chodzenie na dwóch wyprostowanych nogach pojawiło się na długo przed pierwszymi istotami zaliczanymi przez naukowców do rodzaju Homo. Jeśli ślady z Laetoli rzeczywiście zostawiły australopiteki (a na razie innych kandydatów raczej brak), to oznacza to, że potrafiły bardzo sprawnie chodzić na dwóch nogach. Jest to o tyle ciekawe, że istoty te wciąż miały cechy budowy wskazujące na sprawne poruszanie się po drzewach. Istoty te miały też wciąż bardzo małe mózgi, co wskazuje, że „ludzki” sposób chodzenia pojawił się na długo przed wykształceniem się dużego mózgu. Trudno mi się oprzeć wrażeniu, że energia zaoszczędzona na efektywnym chodzeniu mogła umożliwić zwiększenie rozmiarów tak straszliwie energożernego organu, jakim jest mózg.

Wyniki badań ukazały się w PloS ONE: Raichlen DA, Gordon AD, Harcourt-Smith WEH, Foster AD, Haas WR Jr (2010) Laetoli Footprints Preserve Earliest Direct Evidence of Human-Like Bipedal Biomechanics. PLoS ONE 5(3): e9769. doi:10.1371/journal.pone.0009769