Cmentarzysko w Weklicach ujawniło kolejne skarby

Importowaną biżuterię z Sambii wykonaną ze stopów miedzi oraz kompletnie zachowane naczynia szklane z Cesarstwa Rzymskiego odkrył w Weklicach (gm. Elbląg) zespół archeologów kierowany przez Magdalenę Natuniewicz-Sekułę z Instytutu Archeologii i Etnologii PAN w Warszawie. To największe w Europie stanowisko kultury wielbarskiej łączonej z obecnością społeczności kręgu kultur gockich.

Cmentarzysko w Weklicach to jedna z niewątpliwie najciekawszych i najbogatszych rozpoznanych nekropolii środkowoeuropejskiego Barbaricum, jakim to mianem Rzymianie określali tereny poza zwartymi granicami cesarstwa. Do chwili obecnej stanowisko dostarczyło niezmiernie ważnych i obfitych źródeł archeologicznych i antropologicznych do rekonstrukcji dziejów ludności zamieszkującej u schyłku starożytności wschodnie obrzeża delty Wisły.

W ostatnich sezonach archeolodzy znaleźli aż cztery zachowane w całości szklane naczynia sprowadzone z Cesarstwa Rzymskiego w II-III wieku n.e.

W dwóch grobach, zawierających po jednym naczyniu szklanym, odkryto też bogate wyposażenie w postaci przedmiotów wykonanych ze stopów miedzi, kruszców i naczyń glinianych. Kolejne dwa naczynia znaleziono w kolejnym grobie, w którym był również komplet brązowych naczyń importowanych z Cesarstwa Rzymskiego, służących jako serwis do picia wina. Jak by tego było mało archeolodzy znaleźli w tym grobie również ostrogi, które są bardzo rzadkim znaleziskiem wśród wyposażenia pochówków ludności kultury wielbarskiej.

Wielkim zaskoczeniem dla ekipy badawczej było odkrycie importów z Sambii. Dotąd bowiem naukowcy nie znaleźli żadnych wyrobów z tego rejonu, choć wiadomo było, że osada w Weklicach (a wraz z nią cmentarzysko) powstała ze względu na handel bursztynem z Sambii.

Ów sambijski import to biżuteria w postaci masywnych paciorów, wykonana ze stopów miedzi. Znaleziono ją w grobie szkieletowym, w którym były również typowe w tym rejonie zabytki z bursztynu.

Cmentarzysko w Weklicach dostarcza wspaniałych odkryć już od ponad 80 lat. Pierwsze badania prowadzono tam w latach 20. XX w. Ich dokumentacja i odkryte wówczas zabytki zaginęły jednak podczas wojny. Nowoczesne badania wszczęto w latach 80. XX w.

Nekropola położona jest w centralnym punkcie wybrzeża bursztynowego Bałtyku, który łączył ze sobą główne szlaki handlowe starożytnej Europy. Pierwszy z nich prowadził droga lądową z południa, i znany jest pod nazwą słynnego „szlaku bursztynowego”, i drugi – drogą wodną – od zachodnich prowincji Cesarstwa Rzymskiego przez dorzecze Łaby bądź od ujścia Renu do Wysp Duńskich i wzdłuż wybrzeża Morza Bałtyckiego. Funkcjonowanie tych szlaków potwierdzają odkrywane w Weklicach importowane z różnych stron ówczesnego świata przedmioty, które świadczą o szerokich powiązaniach mieszkającej tu ludności zarówno z Cesarstwem Rzymskim jak i z Skandynawią.

Badacze ustalili, że cmentarzysko w Weklicach funkcjonowało od I do początku IV wieku n.e. Stanowisko zasłynęło za sprawą znajdowanej w grobach dużej liczby biżuterii ze srebra, złota i bursztynu, a także wyrobów z żelaza czy brązu. Do ostatniego sezonu archeolodzy znaleźli łącznie 3,5 tys. zabytków tego typu. Pochówków odkryli zaś grubo ponad 500.

Poza zabytkami cmentarzysko dostarczyło niezwykle cennych obserwacji dotyczących rytuałów pogrzebowych mieszkającej tu ludności. Związane są one z formami grobów, sposobami traktowania zwłok, śladami zabiegów magicznych, i specyfiką ceremonialnego stroju. Przeważały pochówki szkieletowe. We wszystkich rodzajach grobów szkieletowych odnotowano różnorodność rodzajów trumien, począwszy od kłód drewnianych po wtórne użycie łodzi dłubanki. Ten ostatni zwyczaj został zapożyczony z Bornholmu i stanowi jedną z wielu innych przesłanek świadczących o kontaktach mieszkającej tu ludności ze Skandynawią. Analizy wykazały, że drewno na wykonanie trumien było pozyskiwane z grabu i dębu. W grobach szkieletowych odnotowano także inne pozostałości konstrukcji drewnianych, jak szalowanie ścian jamy deskami, czy wykładanie plecionką, a nawet składanie zmarłych owiniętych w całuny do jam grobowych. Groby na powierzchni oznaczano kamieniami, z których część nosi ślady celowej obróbki. Konstrukcje kamienne odkrywane są także wewnątrz jam grobowych.

Te i wiele innych osobliwości, jak pierwsze odkryte w Polsce zapożyczenie od mieszkańców Skandynawii zwyczaju chowania zmarłych w łodziach dłubankach, czy pojawienie się pod wpływem kontaktów z Sarmatami licznych amuletów, stanowią główne aspekty rekonstrukcji życia populacji weklickiej.

Na podstawie depeszy PAP w serwisie Nauka w Polsce poświęconej najnowszym odkryciom (warto obejrzeć zdjęcia) i oficjalnej strony wykopalisk (bogate galerie zdjęć – np. takich pięknych bransolet – i dużo informacji).