Polacy odtwarzają piękno świątyni Totmesa III

Świątynię Totmesa III w Deir el-Bahari już w starożytności zrujnowało trzęsienie ziemi. Gdy na te tereny dotarli pierwsi archeolodzy w jej miejscu było jedynie wzgórze i nikt nie domyślał się, że jego wnętrze kryje ruiny świątyni, w tym tysiące roztrzaskanych kamiennych bloków z licznymi malunkami.

Ukrytą w pagórku budowlę odkryli niespodziewanie polscy archeolodzy w związku z pracami w sąsiadującej z nią słynnej świątyni Hatszepsut. W latach 1961-67 nasi badacze całkowicie odsłonili ruiny zapomnianej świątyni. Okazało się, że malowidła znakomicie się zachowały, gdyż trzy tysiące lat spędziły bez dostępu światła i powietrza.

Badaniami świątyni Totmesa III w latach 1978-96 kierowała niedawno zmarła prof. Jadwiga Lipińska. Efektem jej działalności było odtworzenie większości malowideł, co z kolei umożliwiło prace nad ich interpretacją oraz studia nad funkcją świątyni. Jesienią 2008 roku prace w terenie wznowiła misja pod kierownictwem dr Moniki Dolińskiej z Muzeum Narodowego w Warszawie.

– Zachowały się tysiące drobnych malowanych detali, ukazujące bogactwo ikonograficzne i niuanse kolorystyczne, zazwyczaj zniszczone przez warunki atmosferyczne i działalność ludzką. Detale te dostarczają informacji nie do uzyskania gdzie indziej, których analiza poszerzy naszą wiedzę o reliefie i malarstwie, a także kulturze materialnej początku XVIII dynastii – tłumaczy niezwykłość zabytku dr Dolińska.

Dlatego Polscy badacze wkładają wiele wysiłku, by za pomocą rysunków i zdjęć dokładnie udokumentować starożytne malowidła oraz odtworzyć ich pierwotny wygląd.

Więcej i zdjęcia w Nauce w Polsce.