Nowy dowód składania na Krecie ofiar z ludzi?

Szczątki młodej kobiety, która mogła zostać złożona w ofierze około 3300 lat temu, znaleźli greccy archeolodzy w pozostałościach minojskiego pałacu w centrum współczesnego miasta Chania na Krecie.

Szczątki kobiety znajdowały się wśród kości owiec, świń i bydła na niewielkim placyku. Archeolodzy znaleźli tam też przepalone cegły oraz nadpalone oliwki, figi, ziarna zbóż i roślin strączkowych. Ślady ognia są też widoczne na odnalezionych 12 kościach kobiety. Zdaniem badaczy jest to najpewniej miejsce, w którym starożytni mieszkańcy Krety składali ofiary swoim bogom.

Zabytki pochodzą z około XIV-XIII w. p.n.e. Chania nosiła wówczas nazwę Kydonia i była jednym z ważniejszych ośrodków minojskiej Krety.

Szczątki kobiety archeolodzy znaleźli już dwa lata temu, ale nie byli pewni interpretacji. Niedawno odkryli jednak w pobliżu zdobiony ołtarz, na którym zachowały się nawet ślady farby. To wzmacnia podejrzenia, że kobieta padła ofiarą krwawej religijnej ceremonii. Zdaniem kierującej badaniami Marii Andreadaki-Vlazaki kapłani mogli w ten sposób próbować zdobyć pomoc bogów w odparciu jakiegoś wielkiego nieszczęścia.

To nie pierwsze takie odkrycie na Krecie. W XX w. odkryto na tej wyspie trzy miejsca ze śladami sugerującymi składanie ofiar z ludzi. Najsłynniejszym z nich jest odkryty w 1979 r. budynek w Anemospilia na zboczu góry Juktas interpretowany jako sanktuarium. W jednym z pomieszczeń archeolodzy znaleźli szczątki trzech osób. Jedna z nich – młody mężczyzna – leżała na konstrukcji uznanej za ołtarz. Ułożenie jego ciała było mocno nienaturalne i wskazywało, że mężczyzna miał skrępowane nogi. Wśród jego kości leżał pięknie zdobiony sztylet. Kolejne dwie osoby znaleziono na podłodze, a ich szczątki wskazują na śmierć w wyniku zawalenia się budynku podczas trzęsienia ziemi. Wedle najczęściej spotykanej interpretacji do trzęsienia doszło podczas składania ofiary, która miała mu zapobiec. Najpewniej wydarzenie to miało miejsce podczas erupcji wulkanu na wyspie Thera.

Inne głośne odkrycie to szczątki co najmniej czwórki dzieci, które znaleziono w ruinach pałacu w Knossos. Na ich kościach są wyraźne ślady nacięć charakterystyczne dla oprawiania mięsa, co sugeruje, że doszło nawet do kanibalizmu.

Mamy też trochę przesłanek o charakterze literackim, które wskazują na praktykowanie w Grecji epoki brązu ofiar z ludzi. Według Homera Agamemnon przed wyruszeniem na Troję chciał złożyć w ofierze swoją córkę Ifigenię, by zyskać przychylność Artemidy. Bogini uratowała jednak dziewczynę, a królowi poleciła złożyć w ofierze łanię.

Mimo tych wszystkich dowodów kwestia składania na Krecie ofiar z ludzi jest dość dyskusyjna. Nie wszyscy badacze są bowiem przekonani, czy taka interpretacja znalezisk jest trafna.

O odkryciu w Chanii poinformowały greckie serwisy Ta Nea Online i Tovima Online. W tym drugim jest zdjęcie placyku, na którym odkryto szczątki. Widoczny na drugim zdjęciu szkielet to domniemana ofiara z Anemospilia. Dokładniejsze opisy znalezisk z Anemospilia i Knossos znajdziecie na tej stronie.