Skarby z fenickiego wraku

Kość słoniowa i bursztyn – takie skarby wiózł fenicki statek, który około 620 r. p.n.e. poszedł na dno między skalistymi wysepkami Isla Grosa i El Farallon u wybrzeży hiszpańskiej prowincji Murcja.

Oprócz nich ładunek tworzyło co najmniej 200 sztab cyny, sztaby miedzi, srebro, ołów oraz oliwa bądź ryby. Archeolodzy wyciągnęli również na powierzchnię naczynia ceramiczne, grzebienie i rękojeści noży z kości słoniowej oraz wyroby z brązu. Łącznie z wraku wydobyto 1400 przedmiotów.

Odkryte na wraku kilkanaście kłów słoni ma od 70 do 150 cm długości. Pochodzą one od wymarłych w starożytności słoni północnoafrykańskich (Loxodonta africana pharaoensis), z których Hannibal korzystał podczas wojen z Rzymem. Na kłach są fenickie napisy.

Odkrycie wraku trzymano w tajemnicy przez trzy lata. Zespołem badających go archeologów i nurków z 11 krajów kierowali Juan Pinedo Reyes i Mark Edward Polzer. Według badaczy statek był jednostką handlową o długości 15 m. Najprawdopodobniej wpadł na skały, które w tym miejscu znajdują się zaledwie 1,5 m pod wodą.

Badacze uważają, że badania wraku potrwają jeszcze kilka lat.

Na podstawie The Leader i Verdad (hiszp.) W tym drugim źródle jest troszkę zdjęć.