Dziwny artykuł. Prośba o opinię

Natknąłem się dzisiaj na stronach internetowych „Rzeczpospolitej” na tekst pod tytułem „Żaglowcem na Atlantydę”. Tekst moim zdaniem dość dziwny i mocno mieszający ludziom w głowach, co jest tym gorsze, że jego autor jest archeologiem.

Znalazłem w nim wiele stwierdzeń wywołujących moje poważne wątpliwości i kilka takich, które są po prostu nieprawdziwe.

I tak pewien szok wywołał u mnie poniższy akapit:

Już w II tysiącleciu p.n.e,. w epoce brązu, 3500 lat temu, 1000 lat przed zbudowaniem Biskupina, Ocean Atlantycki przepływali żeglarze z północno-zachodniej Afryki i z Półwyspu Iberyjskiego. Nie były to sporadyczne, przypadkowe, niechciane rejsy porwanych przez prądy i wiatry ludzi, lecz swego rodzaju kolonizacja. Archeolodzy odkrywają wizerunki ludzi ze Starego Świata w Nowym Świecie, olmeckie i jeszcze starsze rzeźby głów z Meksyku o charakterystycznych, afrykańskich rysach. Archeolodzy i antropolodzy stwierdzili w materiale kostnym po zachodniej stronie Atlantyku szczątki ludzi określane fachowo jako typ ekwatorialny – inaczej mówiąc negroidalny, typ ludzi odmiany czarnej rodem z Afryki. A także element armenoidalny, czyli ludzi odmiany białej z basenu Morza Śródziemnego. Archeolodzy odkryli dowody świadczące o tym, że w powstanie wielkich starożytnych cywilizacji Ameryki wnieśli wkład również ludzie ze wschodniej strony Atlantyku.

Przyznam, że nie znam ani jednego takiego uznanego znaleziska, o których pisze autor. Nie mam pojęcia, którzy archeolodzy (poza autorem tekstu z „Rzepy”) uważają, że w czasach przedkolumbijskich dochodziło do „swego rodzaju kolonizacji Ameryki” przez ludność z Afryki i Europy. Wiem za to, że teza o afrykańskich rysach olmeckich kamiennych głów dawno została obalona (pisałem o tym na Cudach Świata).

Powyższy akapit to nie wszystko. W tekście pojawia się hipoteza, że budowę megalitów zapoczątkowali przybysze z Atlantydy! Autor przedstawia ją tak jakby była twierdzeniem naukowym i powołuje się tu na prof. Zygumnta Krzaka.

Prof. Zygmunt Krzak, jeden z najlepszych znawców megalitów na świecie (autor fundamentalnych dzieł „Megality Europy” i „Megality świata”) ma w tej sprawie jasny pogląd: „Archeologia przyznaje prospektorom megalitycznym status specyficznej cywilizacji nadmorskiej, penetrującej wybrzeża, lecz nie ma jasnego poglądu w sprawie rodowodu tych żeglarzy. Wrysowanie Atlantydy w mapę starożytnego świata rozjaśniłoby tę kwestię. Zniknęłoby wrażenie, że pojawili się nagle i jak gdyby znikąd. Można by traktować ich jako spadkobierców dawnego centrum, którzy przechowali idee oraz część umiejętności mieszkańców zaginionej oceanicznej wyspy”.

Autor pisze również, że lokowanie Atlantydy na Morzu Śródziemnym „jest nieporozumieniem i można je włożyć między naukowe bajki” bo starożytni nie popełniliby takiego błędu. Pisze „Umieszczanie Atlantydy na śródziemnomorskiej wyspie Thera, dziś Santorini, to naukowa łatwizna obliczona na zainteresowanie kolorowych tabloidów”. Ba, do obalania hipotezy, że opowieść o Atlantydzie, to przerysowana historia rozsadzonej przez wulkan Thery, autor artykułu używa chronologii. Jak pisze „wybuch [na Therze – WP] miał miejsce 1627 lat p.n.e. (plus, minus jeden rok). Natomiast katastrofa mitycznej Atlantydy wydarzyła się około 11 500 lat temu.” Przyznam, że nie miałem pojęcia, iż nauka ustaliła datę zagłady Atlantydy (pominę już w tej chwili milczeniem kwestię jej istnienia i tego czy duża wyspa może ot tak sobie nagle zniknąć w oceanie bez śladu; może któryś z czytających geologów to skomentuje).

W artykule czytamy też:

Archeolog brytyjski E. Mackie pierwszy wyraził opinię, że Maltę „zmegalityzowali” przybyli na wyspę wykształceni kapłani, biegli w wielu rzemiosłach. Szerzyli ideę megalityczną, która była czymś w rodzaju religii. Dziś pogląd ten podziela większość prahistoryków.

Czy naprawdę większość prahistoryków wierzy w to, że po Europie kilka tysięcy lat temu krążyli kapłani szerzący „megalityczną religię”?? Czy znacie jakieś artykuły na ten temat w Science, Nature, PNAS, czy Antiquity, czy jakimkolwiek innym renomowanym tytule?

Pewne moje zdziwienie wzbudził też akapit dotyczący kultury magdaleńskiej

Na Ukrainie odkryto ziemianki głębokości 3 m ze ścianami wykładanymi drewnem, w Niemczech – chaty dwuizbowe z drewnianymi podłogami w mniejszych pomieszczeniach sypialnych i z paleniskami w większych. Na Morawach wznoszono domostwa o powierzchni ponad 100 mkw. Nad dolnym domem odkopano budowlę o wymiarach 35 x 15, czyli 525 metrów kwadratowych! W epoce lodowej!

Czy któryś z zaglądających na Archeowieści specjalistów od prehistorii mógłby skomentować te informacje. Bo niestety autor nie podaje żądnych danych pozwalających mi poszukać informacji w źródłach bardziej naukowych.

Twierdzeń niezwykle wątpliwych jest zresztą w tym artykule dużo więcej, choćby to, że Atlantyda panowała na morzach. Nie mam pojęcia w oparciu o jakie naukowe dowody wysuwa się takie twierdzenie.

Autor pisze też, że ludzie zasiedlili Australię 100 tysięcy lat temu, a Nową Zelandię 40 tys. lat temu. Myślę, że informacje te byłyby poważnym szokiem dla tamtejszych naukowców, bo oni uważają, że Australię zasiedlono około 50 tys. lat temu, a Nową Zelandię prawdopodobnie dopiero 800 lat temu.

Powiedzcie mi proszę, czy to jeszcze jest popularyzowanie nauki, czy już jedynie fantazjowanie?

I na koniec link do całego tekstu. Może znajdziecie jeszcze jakieś kwiatki.