Piwo i masło z dna Bałtyku

Gdyńskie laboratorium Hamilton ustaliło, co znajdowało się w butelce i kamionkowym słoju, które latem tego roku wydobyto z wraku żaglowca leżącego na głębokości ponad 80 metrów, około 60 mil morskich na północ od Rozewia.

Badania laboratoryjne wykazały, że w butelce znajdowało się niegdyś piwo, a w słoju masło. Niemal 300-letnie produkty uległy oczywiście zepsuciu.

Wrak niezidentyfikowanego żaglowca zwanego roboczo „Zbożowcem” badali latem tego roku archeolodzy z Centralnego Muzeum Morskiego w Gdańsku i nurkowie z Dywizjonu Okrętów Wsparcia 3 Flotylli Okrętów oraz z Ośrodka Szkolenia Nurków i Płetwonurków Marynarki Wojennej.

Podczas wyprawy wyłowiono trochę eksponatów w tym rzeczone butelkę i słój. Wyłowione przedmioty okazały się cennym znaleziskiem. Nie tylko udało się ustalić, jakie były w nich produkty, ale kształt butelki piwa zdradził archeologom, że „Zbożowiec” pochodzi najpewniej z połowy XVIII w.

Nazwa nadana wrakowi pochodzi od dobrze zachowanych worków z żytem, które znaleziono w części dziobowej kadłuba. Zdaniem archeologów „Zbożowiec” przypuszczalnie pływał pod banderą holenderską.

Na podstawie materiału opublikowanego na stronach Centralnego Muzeum Morskiego. Znajdziecie tam zdjęcie słoja z masłem.