Japońskie okręty podwodne z II wojny światowej odkryto koło Hawajów

Dwa japońskie okręty podwodne zbudowane pod koniec II wojny światowej z myślą o atakach na terytorium USA odkryli archeolodzy koło Hawajów w lutym tego roku.

I400_2

Japoński superokręt podwodny I-400. Widać otwarty hangar, z którego wyciągnięto samolot ze złożonymi skrzydłami (pod dźwigiem)

Odnalezione na dnie Pacyfiku I-14 i I-201 należały do grupy supernowoczesnych okrętów podwodnych, które były japońskim odpowiednikiem niemieckiej Wunderwaffe. Były szybkie, miały duży zasięg, a niektóre były przystosowane do przewożenia samolotów.

Wojna jednak skończyła się, zanim Japończycy zdołali na dobre wdrożyć okręty do służby. Jednostki wpadły w 1945 r. w ręce Amerykanów, którzy postanowili posłać je na dno w pobliżu Hawajów. Miało to uniemożliwić dostanie się nowatorskich japońskich pomysłów w ręce ZSRR. Amerykanie nie zanotowali jednak, gdzie dokładnie zatopili wraki.

755px-I400Hangar

Amerykańscy marynarze oglądają otwarty hangar na pokładzie okrętu I-400. Mieściły się w nim trzy samoloty Aichi M6A Seiran (patrz dolne zdjęcie)

Od 1992 r. archeolog Terry Kerby i jego koledzy z Hawajskiego Laboratorium Badań Podwodnych szukali japońskiej superfloty. W 2005 r. natrafili na I-401. Po tegorocznym odkryciu dwóch „samurajskich okrętów podwodnych” („Samurai Subs”), jak Amerykanie nazywają te jednostki, do odnalezienia pozostały już tylko dwa okręty: I-203 oraz I-400 – jeden z największych nieatomowych okrętów podwodnych, jaki kiedykolwiek zbudowano.

Odkrycie ogłoszono teraz w związku z premierą dokumentalnego filmu National Geographic poświęconego tym okrętom.

Na podstawie National Geographic. Polecam też bogatą galerię zdjęć I-400 oraz I-401 z lat 40. i z 2005 r.

Seiran