Chińczycy atakują pochodzenie Homo sapiens tylko z Afryki

Najnowszym orężem chińskich naukowców jest żuchwa sprzed 110 tys. lat, którą odkryto w jaskini w prowincji Guangxi (południowe Chiny). Zdaniem specjalistów z Instytutu Paleontologii i Paleoantropologii Kręgowców w Pekinie jest ona pozostałością po prymitywnym Homo sapiens.

Głównym argumentem Chińczyków jest widoczna na żuchwie bródka, która jest charakterystyczna dla naszego gatunku. Jednak grubość żuchwy bardziej pasuje do wcześniejszych gatunków z rodzaju Homo. Uczeni podejrzewają, że może być to efekt mieszania się afrykańskich Homo sapiens z bardziej prymitywnymi gatunkami.

Tak interpretowane odkrycie wspiera tezę, że współcześni ludzie są mieszanką pochodzących z Afryki Homo sapiens z prymitywniejszymi gatunkami ludzi, które wcześniej zasiedliły Azję. Teza ta (zwana multiregionalną) jest przeciwstawiana przez niektórych naukowców dużo popularniejszemu poglądowi, że jesteśmy bezpośrednimi potomkami afrykańskich Homo sapiens (tzw. pożegnanie z Afryką).

Żuchwa jest jednak argumentem, który najpewniej przekona jedynie przekonanych, czyli dotychczasowych zwolenników teorii multiregionalnej. Zwolennicy „pożegnania z Afryką” już obalają chińskie argumenty. Na przykład Erik Trinkaus z Uniwersytetu Waszyngtona w St. Louis stwierdził, że Chińczycy często uznają za Homo sapiens późnych Homo erectus.

Na podstawie New Scientist. Szczegółowy opis żuchwy ma się ukazać pod koniec miesiąca w „Chinese Science Bulletin”.