Kolejny dziwny pochówek z dawnej stolicy starożytnej Macedonii

Dwa duże srebrne naczynia zakopane na agorze (rynku) starożytnego Ajgaj odkryli greccy archeolodzy. W jednym z nich były ludzkie szczątki.

Odkrycia dokonali zaledwie kilka metrów od miejsca, w którym w ubiegłym roku znaleźli miedziany pojemnik, w którego wnętrzu były ludzkie kości i złoty wieniec.

Naukowcy głowią się dlaczego te bardzo bogate pochówki są poza cmentarzem, których w okolicy nie brakuje. Odkrycia są o tyle dziwaczne, że grzebanie ludzkich szczątków w centrum miasta było w antyku niespotykane. Naukowcy podejrzewają, że ktoś przeniósł szczątki z pierwotnego miejsca pochówku.

Archeolog Chrysoula Saatsoglou-Paliadeli powiedziała, że odkrycia dokonano niedaleko teatru, w którym zamordowano ojca Aleksandra Wielkiego, Filipa II. Jej zdaniem pochówki prawdopodobnie należą do członków rodziny królewskiej i pochodzą z IV w. p.n.e.

Srebrne naczynia są bardzo podobne do innego, które kilka dekad temu znaleziono w położonym niedaleko tumulusie z grobami przypisywanymi meacedońskiej rodzinie królewskiej.

Zdaniem greckiej uczonej szczątki znalezione w ubiegłym roku mogły należeć do Heraklesa, syna Aleksandra z nieprawego łoża, który zginął zamordowany około 309 r. p.n.e. W tym samym okresie zamordowanego też legalnego następcę wielkiego zdobywcy i przyrodniego brata Heraklesa, Aleksandra IV. Saatsoglou-Paliadeli podkreśla jednak, że to tylko hipoteza, dla której nie ma żadnych potwierdzających inskrypcji. Nie ma bowiem dokładnego opisu ostatnich chwil syna Aleksandra Wielkiego.

Na podstawie Dallas News/AP. Dali zdjęcie.