Cmentarzysko pełne niespodzianek

Ten sezon był niezwykle udany dla archeologów pracujących na cmentarzysku w Czarnówku niedaleko Lęborka (Pomorze).

Znajdują się na nim pochówki kultur pomorskiej, oksywskiej i wielbarskiej. Najstarsze groby pochodzą z V wieku p.n.e., a najmłodsze z I-II w. n.e.

Ludzie kultury pomorskiej pozostawili po sobie m.in grób skrzynkowy z dobrze zachowaną popielnicą twarzową. W innych grobach naukowcy natrafili na liczne zapinki, wykończenia pasów czy kolorowe korale.

W jednym z grobów kultury oksywskiej archeolodzy znaleźli ostrogi. Pod ziemią kryło się też umbo, czyli żelazne okucie środka tarczy. Na tarczy leżał pogięty miecz i złamany grot włóczni. To wielka rzadkość, gdyż większość grobów w tym miejscu obrabowano wkrótce po pogrzebie, a poza tym praktycznie nie chowano tam zmarłych z bronią.

Z odkrytych w tym sezonie zabytków kultury wielbarskiej warto wymienić grób dziewczyny, w nogach której było drewniane naczynie z brązowymi okuciami wypełnione orzechami laskowymi.

Zaskakującym znaleziskiem jest też fragment czaszki, na którym zachowały się resztki rudych włosów i futrzanej czapki. Zaskoczenie jest tym większe, że na tym terenie rzadko zachowują się kości.

Cmentarzysko zajmuje około dwóch hektarów. Archeolodzy szacują, że jest na nim grubo ponad tysiąc grobów. Wykopaliska nadzoruje muzeum w Lęborku.

Na podstawie Głosu Pomorza.