Najstarszy przypadek trądu

Szkielet sprzed 4000 lat odkryty w Indiach jest najstarszym dowodem istnienia trądu. Zmarły był mężczyzną w średnim wieku. Na jego kościach naukowcy z Indii i USA znaleźli wywołane przez chorobę deformacje.

Szkielet odkryto w Radżastanie w zachodnich Indiach na stanowisku Balathal. Od 3700 do 1800 r. p.n.e. była to duża osada rolnicza na obrzeżach cywilizacji Indusu.

Trąd wywołują bakterię Mycobacterium leprae. Naukowcy znają ją dość słabo, gdyż przez długi czas nie były możliwe badania laboratoryjne. Choroba nękała bowiem tylko ludzi. Dopiero niedawno odkryto, że bakteria atakuje też pancerniki, co umożliwiło badania z wykorzystaniem tych zwierząt.

Naukowcy mają nadzieję, że uda im się uzyskać ze szkieletu DNA, które pozwoli ustalić, gdzie powstała choroba. Dotychczasowe badania genetyczne bakterii nie przyniosły bowiem odpowiedzi na to pytanie. Część uczonych wskazała cztery lata temu w „Science” na Afrykę, podczas gdy inni na Indie.

Dotychczas za najstarsze ślady tej choroby uznawano wzmianki w pismach indyjskich i egipskich sprzed około 3500 lat. Jednak to, czy dotyczą one właśnie trądu, a nie innej choroby, nie jest pewne. Jak komentują naukowcy, którzy badali szkielet z Balathal, jego odkrycie zwiększa prawdopodobieństwo, że chodzi o trąd.

Pierwsze pewne wzmianki pisemne o trądzie pochodzą dopiero z indyjskich tekstów z VI w. p.n.e. Najstarsze dotąd szkielety ze śladami tej choroby mają 2300-2400 lat. Odkryto je w Egipcie i Tajlandii.

Uczeni wskazują też, że sposób pochowania zmarłego wskazuje na to, że już wtedy istniały zwyczaje pogrzebowe podobne do stosowanych we współczesnych Indiach (np. chowanie ciała zmarłego na trąd w ziemi zamiast zastosowania kremacji).

Wyniki dotychczasowych badań szkieletu opublikowano dzisiaj w PLoS One. Duży artykuł o odkryciu znajdziecie też w Science Daily.