Wandale splądrowali jaskinię Stajnia

Jedno z najciekawszych w Polsce stanowisk archeologicznych związanych z neandertalczykami splądrowali nieznani rabusie.

Przeczytaj artykuł o sensacyjnych wynikach badań w jaskini Stajnia.

Dochodzenie w tej sprawie prowadzi wydział kryminalny Komendy Powiatowej Policji w Myszkowie. Jak mówi dr Mikołaj Urbanowski z Uniwersytetu Szczecińskiego, który kieruje badaniami archeologicznymi w tej jaskini, ktoś wykazał się wielką determinacją, bo musiał pokonać zrobione przez naukowców zabezpieczenia. – A nie mogła to być łatwa sprawa – podkreśla archeolog.

Jaskini Stajnia znajduje się w Mirowie na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej. Teren ten jest często odwiedzany jest przez rabusiów zabytków. Przekopują głównie zamkowe wzgórze w Olsztynie, gdzie szukają monet, części zbroi i dawnej broni. Dobrali się też niedawno do jaskini Niedźwiedziej w Złotym Potoku, która również jest cennym stanowiskiem archeologicznym.

Na podstawie naszemiasto.pl/Polska Dziennik Zachodni.

W tym wypadku tłumaczenia, że szukano jedynie zabytków XX-wiecznych, albo że przeszukiwano tylko warstwę orną, która przecież nie ma kontekstu, nie wchodzą w rachubę. Tymczasem Stajnia jest stanowiskiemi wyjątkowym i jej badania mogą znacznie poszerzyć wiedzę o naszym wymarłym kuzynie. Niestety niektórych wartość naukowa nie obchodzi. Co gorsza, to nie pierwsze takie najście na to stanowisko i wiele znalezionych tam w ostatnich latach zabytków nie może być dokładnie datowanych, bo wandale przemieszali archeologiczne warstwy.

O zmianie tytułu
Początkowo powyższy materiał miał w tytule termin „poszukiwacze skarbów” zamiast „wandale”. Niektórzy poszukiwacze sprzeciwili się jednak takiemu nazywaniu osobników, którzy splądrowali Stajnię. Są to poszukiwacze dla których „poszukiwacz to człowiek, który ma zasady, nie niszczy stanowisk (bo na nie nie wchodzi, chyba że razem z archeologami, by im pomóc za ich zgodą), szanuje zarówno przyrodę, jak i historię przeszukując wyłącznie warstwy orne pól, ewentualnie ścieżki, czy lasy, ale wtedy to głównie w poszukiwaniu rzeczy nie starszych niż XIX wiek (militaria i numizmaty). Poszukiwacz nie kopie dla zysku, czy „garnuszkow zlotych monet” , poszukiwaczem kieruje pasja (np. kolekcjonerska jak w przypadku militariów z II wojny), chęć poznania historii i miłego spędzenia czasu, ale bez wyrządzania szkody nauce jaką jest archeologia.” Powyższą definicję poszukiwacza napisał Leszel podczas dyskusji na temat splądrowania Stajni na forum poszukiwanieskarbow.com.