Gdzie jest Iława?

Miesiąc temu pisałem o zlokalizowaniu w Szprotawie miejsca, w którym mogą być pozostałości Iławy – dolnośląskiego grodu wymienionego w kronice Thietmara w związku ze spotkaniem Bolesława Chrobrego z cesarzem Ottonem III.

Gazeta Lubuska” opublikowała rozmowę na ten temat z zielonogórskim archeologiem Jarosławem Lewczukiem, który do informacji podchodzi bardzo krytycznie.

Jego zdaniem Ilua, o której wspomina Thietmar niekoniecznie musiała być grodem, gdyż kronikarz określa ją jako „miejsce”. Nie ma też – jak tłumaczy archeolog – żadnej pewności, że owa Ilua to Ylavia (Iława), która pojawia się później w źródłach historycznych.

Jeśli w ogóle wspomniana przez Thietmara Ilua była grodem, to mogła się znajdować z w zupełnie innym miejscu, niż zwyczajowo wskazywane okolice Szprotawy. Nie wiemy bowiem, którędy Otton III przybył na ziemie polskie. Lewczuk wspomina choćby o Iłowie Żagańskiej, gdzie niegdyś były aż dwa grody. Niestety zniszczyli je Niemcy podczas budowy autostrady.

Archeolog nie jest też przekonany co do tego, że wzgórze w Szprotawie kryje jakikolwiek gród. Jego zdaniem nie ma tam śladów wałów, ani majdanu.

Przy okazji dodam kolejny kamyczek do archeologiczno-historycznych niekompetencji naszych mediów. W parę dni po moim tekście w tej sprawie (opartym na artykule Gazety Lubuskiej) informacja rozeszła się po polskich gazetach i internecie. W ramach jej „polepszania” w większości wypadków z tytułów i leadów całkowicie zniknęły jakiekolwiek wątpliwości co do identyfikacji grodu. Oto przykład. Bynajmniej nie skrajny.