Starożytny kurhan z okolic Jarocina

Podczas wykopalisk w pobliżu Jarocina archeolodzy natknęli się na kurhan z połowy I wieku i niespotykane wcześniej na stanowiskach o podobnej chronologii przejawy rytuałów pogrzebowych.

Badania wykopaliskowe na tym stanowisku rozpoczęły się w 2007 roku. Archeolodzy spodziewali się cmentarzyska kultury łużyckiej, gdyż w 1970 roku odkryto na nim wiele popielnic zawierających spalone szczątki przedstawicieli tej kultury datowanej na lata 1700 – 450 p.n.e.

– Początkowo natrafiliśmy na rząd kamieni. Byłam przekonana, że to obstawa kolejnego grobu łużyckiego. Tymczasem okazało się, że jest to wieniec kamienny otaczający pozostałości po kurhanie z okresu wpływów rzymskich, którego nasyp się nie zachował, gdyż został zniszczony przez orkę. W centralnej części znajdowała się jama grobowa wyłożona kamieniami. Nie znaleziono szczątków kostnych, co być może związane jest z rabunkiem – relacjonuje Ewa Pawlak, kierownik badań z Pracowni Archeologiczno-Konserwatorskiej Aliny Jaszewskiej z Zielonej Góry.

Wszystkie dary grobowe znajdowały się w południowej części jamy grobowej. Na pęku pałek wodnych złożono dwa rogi do picia, po których do dzisiaj zachowały się jedynie wykonane z brązu łańcuszki i okucia końców w formie zwierzęcych głów, zwieńczonych rogami. Archeolodzy znaleźli również trzy wykonane z brązu zapinki, z których jedna zdobiona jest stylizowaną głową zwierzęcą, i pochodzi z terenów Noricum i Panonii (prowincji rzymskich położonych na wschód od Alp) oraz dwa rogi zwierzęce, na których końcówkach zachowała się patyna z brązu.

– Grób należy datować na połowę I wieku. To być może najstarszy kurhan należący do grupy tzw. kurhanów lubieszewskich – uważa Pawlak.

Archeolodzy odkryli też dużą koncentrację grobów datowanych na I-III wiek n.e. Były to wyłącznie pochówki ciałopalne, gdzie skremowane szczątki umieszczano albo w popielnicach, albo bezpośrednio w jamie grobowej.

Badaczy zaskoczył grób, w którym znajdowały się szczątki kilkuletniego dziecka. Wewnątrz jamy grobowej znaleźli srebrny pucharek i łyżkę. – Jak dotychczas tak bogate i elitarne wyposażenie znane jest wyłącznie z pochówków szkieletowych – podkreśla Pawlak.

Oba przedmioty są rytualnie uszkodzone. Łyżka ma ułamany uchwyt, a pucharek poddano działaniu wysokiej temperatury – zapewne podczas kremacji zwłok. Oba srebrne przedmioty są importami. Na łyżce widnieje starogermańska inskrypcja runiczna. Natomiast na powierzchni naczynia widać kobiece głowy, prostokąt, który symbolizuje prawdopodobnie ołtarz. Interesującym elementem figuralnym jest mężczyzna składający najwyraźniej dary przed boginią. (więcej o przedmiotach)

W dwóch innych grobach ciałopalnych należących do dzieci znaleziono m.in. żelazny miecz jednosieczny, dwa groty i umbo.

Łącznie archeolodzy przebadali prawie 100 grobów.

Więcej w depeszy PAP, którą znalazłem w Wirtualnej Polsce.

Ogłoszenia blogowe
Archeowieści wzbogaciły się o nowy dział „Konferencje i wystawy”. Jest to odpowiedź na pojawiające się coraz częściej prośby organizatorów o publikowanie takich informacji. Nie jest jednak moim celem informowanie o wszystkich wydarzeniach tego typu. Dział (to oczywiście nazwa bardzo na wyrost) ma jedynie służyć tym, którzy przyślą informacje z prośbą o upowszechnienie. Dotychczas bowiem byłem raczej niechętny ich publikowaniu, gdyż nie chciałem ich mieszać z doniesieniami o nowych odkryciach.

Dział znajduje się u góry po prawej stronie.