Stajnia neandertalczyków

100 tysięcy lat temu Jurę Krakowsko-Częstochowską pokrywał tzw. mamuci step – trawiasta równina pełna wielkich ssaków. Za stadami roślinożernych mamutów, nosorożców włochatych, reniferów i żubrów ściągnęli na tę ziemię drapieżcy, w tym i najgroźniejszy z nich – człowiek.

Był to nasz wymarły kuzyn neandertalczyk. Ogniem i włóczniami wypędził zwierzęta z jurajskich jaskiń, które uczynił swoimi domami.

W jednej z nich, zwanej Stajnia, w 2006 r. pojawili się archeolodzy. W środku zastali wykopy wykonane rękami nieznanych sprawców. Mogli to być rabusie zabytków, albo spaleolodzy-amatorzy szukający nieznanych partii jaskini. Zapadła decyzja o podjęciu badań ratunkowych.

W ziemi, którą wykopali nieznani sprawcy, archeolodzy znaleźli tysiące zabytków krzemiennych i kości z początku ostatniej epoki lodowcowej, czyli około 100 tysięcy lat temu. Niestety, w wyniku działania tajemniczych kopaczy kontekst tych zabytków, pozwalający m.in. w miarę dokładnie oszacować ich wiek, uległ zniszczeniu. Jednak ogromna liczba pozostałości po dawnych mieszkańcach jaskini zachęciła naukowców do dalszych badań.

Dokonane od tego czasu znaleziska wskazują, że Stajnia była zamieszkana przez dłuższy czas, co czyni z niej bardzo cenne stanowisko.

Wśród krzemiennych zabytków dominują tzw. noże tylcowe. Są one charakterystyczne dla neandertalczyków żyjących w początkach ostatniej epoki lodowcowej w naszej części Europy. Badania traseologiczne narzędzi wykazały, że używano ich do cięcia skór i obróbki kości. Noże te wykonano techniką bardziej skomplikowaną niż w przypadku narzędzi pierwszych kultur człowieka współczesnego. Znaleziska wykazały też, że uszkodzone narzędzia neandertalczycy naprawiali.

Archeolodzy natrafili też na duży zbiór surowych krzemieni. Niektóre nosiły ślady wstępnej obróbki. Krzemień nie występuje naturalnie w Stajni, więc naukowcy uznali, że to magazyn zniesionego z innych miejsc surowca. To jedyne takie znalezisko z tego okresu i wyjątkowy dowód na umiejętność planowania posunięć z dużym wyprzedzeniem.

Badacze znaleźli też wyroby z poroża renifera – m.in. rogowy młotek, a także wiele odpadów poprodukcyjnych. Wśród zabytków są również szczątki zwierząt, na które polowali neandertalscy mieszkańcy. Nie obawiali się nawet najpotężniejszych z nich – w jaskini nie brakuje pozostałości po nosorożcach włochatych i mamutach.

Na podstawie artykułu dr. Mikołaja Urbanowskiego z Uniwersytetu Szczecińskiego, który kieruje badaniami w jaskini Stajnia. Tekst ukazał się w Archeologii Żywej (nr 1 (40) grudzień 2008)

Czytaj też: Wielkie odkrycie w jaskini Stajnia. Wreszcie mamy szczątki „polskiego” neandertalczyka