Australopithecus africanus – żywy dziadek do orzechów

Żyjący 2,5-3,3 mln lat temu Australopithecus africanus miał tak mocne szczęki, że mógł miażdżyć duże i twarde orzechy oraz ziarna. Wykazały to symulacje komputerowe.

taung_child_frankfurt_am_main_1

Czaszka Australopithecus africanus zwanego dzieckiem z Taung. Wyraźnie widać ogromne zęby trzonowe tego kilkulatka. Zdjęcie na licencji GNU FDL. Autor: Gerbil

Współcześni ludzie mają stosunkowo małe twarze i zęby, przez co niezbyt sobie radzą z miażdżeniem w szczękach twardych obiektów. Nasz odległy przodek nie miał tych problemów.

Międzynarodowy zespół naukowców stworzył cyfrową rekonstrukcję czaszki Australopithecus africanus. Uczeni dodali do niej układ mięśni szympansa, którego głowa ma bardzo podobną budowę. Następnie zbadali siłę z jaką taki cyfrowy australopitek może gryźć.

Eksperymenty wykazały, że budowa twarzy Australopithecus africanus była świetnie dostosowana właśnie do miażdżenia twardych przedmiotów.

Jak przekonują naukowcy, badania te – wraz z dużymi zębami trzonowymi z grubym szkliwem – tworzą mocny dowód na to, że dieta tych australopiteków składała się z większych orzechów i nasion, niż dotąd uważano.

– Nasze badania wskazują, że wcześni ludzie z czasów przed epoką kamiennych narzędzi rozwiązywali swoimi szczękami problemy, które my rozwiązujemy narzędziami – powiedział Mark Spencer z Uniwersytetu Stanowego w Arizonie.

Badania ukazały się w Proceedings of the National Academy of Sciences. Skorzystałem z materiału w LiveScience.