Albańskie wody ujawniają swoje tajemnice

Przez dziesiątki lat albańskie wybrzeże było prawie całkowicie niedostępne. Bojące się inwazji NATO komunistyczne władze przekształciły plaże w pierwszą linię obrony kraju. Tysiące bunkrów miały zatrzymać wroga.

Teraz wody u albańskich wybrzeży są rajem dla podwodnych archeologów. To już chyba ostatni płytki rejon Morza Śródziemnego, w którym naukowcy nie buszowali.

Przez ostatnie dwa sezony naukowy statek z amerykańskimi i albańskimi specjalistami na pokładzie przeczesuje te dziewicze wody. Za pomocą specjalnej aparatury i podwodnego robota naukowcy szukają skarbów przeszłości. To pierwsze takie badania w dziejach Albanii.

Ostatni sezon był dla archeologów bardzo dobry. Ekspedycja znalazła cztery miejsca, w których leżą greckie statki z mniej więcej VI-III w. p.n.e. Kolejne trzy miejsca wymagają jeszcze weryfikacji. Dla porównania w 2007 r. naukowcy odkryli tylko jeden wrak.

– Te odkrycia są bardzo ważne, ponieważ nie mamy odpowiednio udokumentowanych obiektów z tego okresu – wyjaśnia słoweński archeolog Andrej Gaspari, który nie był zaangażowany w badania. – Jedyne znalezione i udokumentowane okręty z tej epoki pochodzą z zachodniej części Morza Śródziemnego i z wybrzeży Izraela.

Nowe odkrycia mogą więc uzupełnić luki w naszej wiedzy o ówczesnych technikach budowy statków.

Podczas badań odkrywane są jednak nie tylko antyczne statki. Archeolodzy zidentyfikowali też 20 wcześniej nieznanych wraków z XX wieku.

Na razie naukowcy wydobyli z morza pojedyncze obiekty. Są wśród nich amfory wykonane najpewniej w greckim mieście Korynt w VI-V w. p.n.e., dachówki z IV w. p.n.e., rzymska kamienna kotwica z II-I w. p.n.e., a także północnoafrykańskie naczynie z I-III w. n.e.

Za szczególnie wyjątkowe archeolodzy uznali odkrycie dachówek. Jeszcze dotąd nie znaleziono statku wypełnionego całkowicie takim ładunkiem. Ułożenie dachówek i ich liczba wskazują zdaniem archeologów, że pod nimi znajduje się wrak. Co ciekawe identyczne dachówki albańscy archeolodzy odkryli już podczas badań starożytnych miast w zachodniej Albanii. Statek wiózł je prawdopodobnie z wyspy Korfu.

Jak na razie naukowcy przebadali zaledwie 217 kilometrów kwadratowych. Przez następne 5 lat chcą rozpoznać całe albańskie wybrzeże, które ma ponad 350 kilometrów długości. Jeden dzień badań kosztuje 25 tys. dolarów. Pieniądze pochodzą ze środków RPM Nautical Foundation z siedzibą na Florydzie.

Na podstawie depeszy AP opublikowanej przez International Herald Tribune.